Rejestracja  |  FAQ  |  Szukaj  |  Użytkownicy  |  Grupy  |  Zaloguj 
ForumNaukaĆwiczeniaGramatykaCzytelniaEgzaminySpecjalistyczneRozrywkaSzukajInneRozmawiajPłatne

Szkoły językowe :.: MOBILE ENGLISH

Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu
MOBILE ENGLISH
prying
Gość

Odpowiedz z cytatem
Czy jest tu ktoś kto pracował jako lektor dla MOBILE ENGLISH?

Jeżeli tak, to proszę o opinie pozytywne lub negatywne?
Google



prying
Gość

Odpowiedz z cytatem
ponad 200 odsłon i nikt nic nie wie???
Gość


Odpowiedz z cytatem
pracowalam i nie polecam. nie mozna sie doprosi z nimi kontaktu jak np ma sie z jakims uczniem problem a zdzieraja po 25 zeta prowizji za nic.
Re: MOBILE ENGLISH
Magdda82
Gość

Odpowiedz z cytatem
Ja pracuję w mobile english w krakowie od roku i jestem zadowolona. Mają duży wybór zleceń, sama ustalam sobie czas pracy i kaska też dobra. Z tego co wiem to nadal poszukują lektorów
praca
adam111
Gość

Odpowiedz z cytatem
stanowczo odradzam wszelki kontakt z mobile english. Ponieważ nie sprawdzają poziomu kandydatów ich lektorzy są bardzo źle postrzegani na rynku. Dodatkowo szkoła jest fatalnie zorganizowana - bardzo mało uczniów i duże problemy z innymi sprawami. Nawet jak są klienci to po miesiącu rezygnują
kawka czarna
Gość

Odpowiedz z cytatem
Po pierwsze to nie jest żadna szkoła językowa tylko biuro organizujące korki na miejscu ludziom, którzy nie mają czasu się tym bawić.

Pracowałam tak jako lektorka. Jak większość pracowników, szybko zrezygnowałam. Powodów było kilka. Przede wszystkim beznadziejna organizacja.
Wysyłali mnie na zajęcia "w ciemno". Nie miałąm pojęcia na jakim poziomie jest słuchacz. Nie wywiązywali się z najmniejszych obietnic, jak choćby umówione spotkanie- nie raz przychodziłam do biura i nikt nie otwierał mi drzwi.

No i najważniejsze- wynagrodzenie. Miało być przelane w ciągu 14 dni. Czkałam i handryczyłam się o nie ponad miesiąc!

Gorąco odradzam tą firmę zarówno przyszłym lektorom jak i słuchaczom!
Odradzam
liverpoolclub
Gość

Odpowiedz z cytatem
Fatalna organizacja, słabi nauczyciele i duzo problemów z klientami to w skrócie
fajna szkola
Sweety111111
Gość

Odpowiedz z cytatem
Jestem lektorem mobile ENGLISH w Kaliszu i nie narzekam, mam swobodę w działaniu nie narzucają mi konkretnej metody nauczania czy pdręcznika, wszystko zależy ode mnie a najważniejsze jest solidne prowadzenie zajęć gdyż są to zajęcia indywidualne, co do pracy biura także pozytyw, organizacja dobra, stały kontakt z managerem także polecam lektorom i sluchaczom :-))
UWAGA NA NICH
liverpoolclub
Gość

Odpowiedz z cytatem
jeszcze jedna uwaga ,u nich godzina to 90 minut, ale o tym dowiadujesz się dopiero przy wypłacie, czyli masz 25 zł za 45 minut a potem okazuje się,że za godzinę masz ledwie 15 zł o ile i to uda się wydębić
Zadziwiony
Gość

Odpowiedz z cytatem
Nie wiem jak jest w innych miastach, z tego co czytam to bywa różnie. Pracuje w mobile ENGLISH w Olsztynie i szczerze mówiąc jestem generalnie zadowolony. To nie są takie zwykłe korki według mnie, moi wszyscy Uczniowie pracują na podręcznikach, które wybieram z katalogu Longmana. Sam dostaje od szkoły materiały pomocnicze, więc przygotowanie do zajęć zajmuje mi 10 - 15 min. Na początku robili mi test kompetencji językowych, który nie był może jakiś wzięty z kosmosu, ale nie był też bardzo łatwy. Kontakt z biurem poprawny, kasa na koncie zawsze do max. 6 dnia każdego miesiąca, chyba, że jest mi do biura nie po drodze i rachunku nie mam czasu podpisać, heh. Kasa wiadomo, ceny mają jakie mają, a muszą też zarobić, więc stawki lektorów oszałamiające nie są, ale z drugiej strony widziałem gorsze.
Generalnie jeśli chodzi o Olsztyn to polecam, Uczniowie nie narzekają, mam takich co Uczą się już drugi semestr czyli ponad 6 miesięcy, więc nie jest chyba aż tak źle jak piszecie.

Pozdro ze setolicy wielkich jezior.
Mobile English to raczej Mobile Bullshit
Gość z Łodzi
Gość

Odpowiedz z cytatem
Podobno lektorami w ME są absolwenci lub najlepsi, wyselekcjonowani studenci ostatnich lat filologii angielskiej. Jest to tylko częściowo prawda. Nie dość, że wielu z lektorów nie ma ukończonego kursu metodycznego (i nawet nie jest w jego trakcie jego kończenia), to część z nich nie ukończyło nawet filologii angielskiej. Mają np. Advance'a czy Prof'a i menadżerowie zmuszają ich, by swoim klientom/uczniom mówili, iż anglistykę mają ukończoną. A wiadomo, że same dobre chęci nie wystarczą - byle kto, nawet z certyfikatem czy rokiem pobytu w UK nie może tak po prostu uczyć angielskiego. Niestety, osoby nieznające języka łatwo padają ofiarą takich oszustw kompetencyjnych. Inna sprawa to bardzo słabe wsparcie dla lektora ze strony "szkoły" (cudzysłów zamierzony) - absurdalnie niskie ograniczenia w ilości kserowanych materiałów czy dostęp do pomocy naukowych, które mieszczą się na jednym malutkim regale, szumnie nazywanym biblioteką. Oczywiście, zależy na jakiego lektora z ME się trafi - może to być ktoś z kompetencjami i z pasją, który nawet dołoży swoich pieniędzy, by nauczyć języka angielskiego. Ale bądźmy szczerzy - widząc co się dzieje, szybko może stracić zapał. Wtedy firma z Mobile English szybko zamieni się w Mobile Bullshit albo Mobbing English. ME to tylko pośredniak w zdobyciu korków, a liczy sobie za to pośrednictwo sporo. NIE POLECAM! ANI EWENTUALNYM KLIENTOM, ANI LEKTOROM!
uważajcie
joliandia
Gość

Odpowiedz z cytatem
To taka szkoła, która sama sobie wpisuje w internecie pozytywne opinie, niestety nawet oni nie nadążają z pokryciem opinii negatywnych.
Jak trafisz na lektora z profem to chyba znalazłeś igłę w stogu siana. Większość ich lektorów zna bardzo słabo język a co tu mówić o kursie metodycznym. manager oddziału to taki gość, który nic nigdy nie wie, zapytasz go o pomoc , też nigdy nie wie. Wysyłają słabych lektorów na bardzo zaawansowane lekcje i potem robi się z tego wielka awantura.
przyszły kursant
Gość

Odpowiedz z cytatem
Właśnie jestem w trakcie poszukiwań szkoły językowej, która pomoże mi w miare szybko i sprawnie udoskonalić moje posługiwanie się tym językiem.
Tak to na forum trafiłem na szkołe mobile ENGLISH. Przyznaję się ... nigdy o niej nie słyszałem, dlatego postanowiłem bardziej zgłębić ten temat. Z ich strony internetowej dowiedziałem się na czym polega nauka anglika i cenach zajęć - na stronce wiele pozytywów ... każdy swoje chwali - dla mnie to jednak nie jest miarodajne.
Niestety mało znalazlem opini obecnych lub byłych kursantów tej szkoły, a nie ukrywam, że ich opinia dla mnie liczy się najbardziej więc ... JEŚLI FORUM TO ODWIEDZAJĄ OSOBY UCZĄCE SIĘ W TEJ SZKOLE PROSZĘ O OPINIE.

Za to znalazłem tutaj całkiem co innego, co nie ukrywam również zmotywowało mnie do napisania tego postu.
Zamiast opini kursantów znalazłem opinie sfrustrowanych lektorów. Przecież jeśli wam nie odpowiada praca lub/i płaca w danej szkole to ją poprostu zmiencie - ja tak robie jeśli chodzi o moją branżę (IT). A może inaczej ... ta szkoła zastąpiła Was innymi lepszymi i bardziej kompetentnymi lektorami i z tego wynika wasza frustracja? Np. "Gość z Łodzi" w na kilku forach napisał identycznie to samo .. na jednym z nich podpisał się nawet "ExLektor" - (a może ExLektor mobile ENGLISH niedawno zwolniony? kryzys ekonomiczny weryfikuje kompetencje).
I jak tu się człowiek ma coś dowiedzieć z forum o danej szkole skoro ten sam identyczny chłam jest na kilku forach.
Co ciekawe, negatywne opinie nawet nie wymieniają miasta o jakie chodzi np. "jolianda". Z jej wypowiedzi wynika, że była/jest lektorką tej szkoły ( pewnie mówi o sobie jako lektorach słabo znających język angielski).

Sumując, mało opini kursantów danej szkoły, dużo narzekań byłych lektorów - co mi pozostaje to albo czekać na opinie osób które uczą sie w mobile, albo skorzystać z usług szkoły, które są bardziej popularne i opinie na forach miarodajne.
Gość


Odpowiedz z cytatem
Drogi przyszły kursancie!
Faktycznie zamieściłem podobne opinie, ale raptem w 3 miejscach, więc bez przesady - nie każdy ma czas na pisanie wypracowań w 10 różnych wersjach. Może zerknij jakie pytania zadają na stronie ME "lektorom miesiąca" - tam dopiero zobaczysz "kopiuj-wklej". A ksywa ExLektor to nie koniecznie ExLektor w ogóle, ale ExLektor w ME - uczyłem tam i nie wspominam tego dobrze. Zmieniłem pracę, jak tylko mogłem, bo widziałem, co tam się dzieje. Jeśli nadal masz wątpliwości, po prostu zapisz się na kurs i sprawdź sam, na lektora o jakim poziomie trafisz. Może będzisz miał szczęście (czego ci życzę) i zajmie się twoją edukacją osoba kompetentna, a jak nie - za jakiś czas napiszesz swoją negatywną opinię o ME - oby tylko nikt nie napisał o tobie jako o sfrustrowanym językowym kalece, które swoje niepowodzenia w nauce przerzuca na lektora. A niezapominajmy, że kryzys gospodarczy weryfikuje kompetencje i bez znajomości angielskiego można szybko wylądować bez roboty.
Zwróć też, proszę, uwagę na to, że lektorzy nie musieli być zwalniani - mogli sami rezygnować, widząc co ta szkoła oferuje i nie widząc tam dla siebie szansy na jakikolwiek rozwój. A frustrujące mogło być to, że ktoś, kto ledwo zdał Advance'a zarabiał tyle co absolwent filologii angielskiej z ukończonym kursem metodycznym - dla kogo to mogł być frustrujące chyba nie muszę ci, przyszły kursancie, tłumaczyć.
Poza tym zauważ, że o ME piszą różni ludzie, z różnych stron Polski, i lektorzy i kursanci - pojedynczy, tak zwany przez ciebie "chłam" może nie byłby wiarygodny, ale kilka takich "chłamów" chyba daje do myślenia, nieprawdaż? A jesli chodzi o mnie, to pisałem o Łodzi. I żebyś nie było niejasności - jestem absolwentem łódzkiej anglistyki, ukończyłem kurs metodyczny i mam kilka lat doświadczenia w zajęciach - i indywidulanych, i grupowych.
Myślę też, że powinieneś z większym szacunkiem odnosić się do opinii lektorów - czy to obecnych, czy byłych. Nie każdy kursant jest w stanie ocenić, jak skuteczny jest kurs, bo po prostu nie zna aż tak języka, by wyłapać błędy, wgryźć się świadomie w zawiłości językowe. A lektor, który wie co i z czym się je, widząc czego się od niego oczekuje i z kim pracuje, bardzo szybko zorientuje się, że ME to nie jest miejsce dla niego. I to tyle ode mnie. Aha, to, co tu własnie napisałem - bez obaw, nie znajdziesz tego na innych forach.
Ale ocb ?
odwiedzajaca
Gość

Odpowiedz z cytatem
Z całym szacunkiem, ale naprawdę brzmi Pan jakby Pan miał pretensje do wszystkich i o wszystko. Dostał Pan pracę, taką czy inną, nieistotne. Ktoś Panu zaproponował pewne warunki tejże pracy i Pan je przyjął w momencie podpisywania umowy. I, jak sądze po pewnym czasie, zorientował się Pan, że takie same warunki otrzymała osoba, która być możę, według Pana subiektywnej oceny, ma mniejsze kompetencje. Ale ja się pytam co z tego? To firma decyduje jakie warnuki finansowe komu zaoferuje? Skoro przyjął je Pan na początku to dlaczego w trakcie chce pan zmieniać reguły gry? Niepasuje to ok, proszę się zwolnić i tyle, a nie swoje żale na forum wylewać. Boże jak ja nie lubię takich sfrustrowanych elementów społecznych. Czemu nie założy Pan własnej szkoły w takim razie? Proszę to zrobić i wówczas dyktować warunki współpracy.

To miał być wstęp tak właściwie. W mobile english uczą się moje dzieciaki. 11 i 15 lat. Uczą się już tu ponad 7 miesięcy, właśnie leci drugi "semestr". Wiadomo nauka indywidualna, ciężko ocenić kiedy drugi semstr się zaczyna, a pierwszy kończy. W każdym razie jestem głęboko zszokowana opiniami o szkole. Nie wiem z jakich miast Państwo piszecie, nie będe też podawała nazwy swojego miasta bo to chyba nie jest aż tak istotne. Generalnie chodzi o zieloną krainę na północy Polski mruga naprawdę jestem bardzo zadowolona. Nie wnikam w kompetencje lektorki, z resztą już mi się raz zmieniła przez te 7 miesięcy, ale skoro dzieciaki ciąglę się uczą w mobile to chyba o czymś świadczy. Z resztą nie wiem czy inni klienci z mojego miasta są zadowoleni, nie znam nikogo kto by się jeszcze u nich uczył, ja w każdym razie polecam.

I rzeczywiście niech o szkole świadczą opinnie kursantów a nie byłych nauczycieli, którzy być może piszą nieprzyjemne rzeczy w odwecie za zwolnienie.
klient
Piotrekbyły
Gość

Odpowiedz z cytatem
Jestem byłym klientem tej szkoły z Wrocławia
Nie chce pisać o tej szkole o innych oddziałach, mogę tylko napisać o oddziale, w którym się uczyłem:

1. to nie jest szkoła tylko jedno wielkie nieporozumienie.
2. tych co tam uczą nie można nazwać lektorami tylko osobami, które chcą z kursantem nauczyć się języka i zdobyć podstawy zawodu nauczyciela.
3. Mój Manager klienta miał świetną gadkę o poziomie i innych sprawach - natomiast nie miał zielonego pojęcia o naucę języka.
4. Ceny na stronie internetowej są skandaliczne - plusem jest to,że można je negocjować.
5. jeżeli ktoś jest na poziomie podstawowym można spróbować , na wyższym bardzo odradzam.
6. Jeżeli tylko coś wam się nie podoba u nauczyciela od razu proście o zmianę- i nie dajcie się jak mówią wam,że wszystko jest OK. W razie czego domagajcie się zwroty kasy i możecie pogrozić im inspekcja handlowa albo sądem.
7 Żądajcie darmowego dojazdu, u mnie na początku zażądali dopłaty 50 z za dojazd do jednej lekcji !!! - po negocjacjach było juz mniej
Gość


Odpowiedz z cytatem
Pochodze z lubuskiego ale pracowalam dla filli w Gorzowie Wlkp. Odradzam kazdemu kto sie na nia natknie a szczegolnie a jej szefa ktory zajetny tysiacem innych swoich spraw nie jest wcale zainteresowny rozwojem firmy jego jedyne oczekiwania to oczekiwanie na wplaty pieniedzy od klientow. Jestem wyksztalconym filologiem po kursie metodyczny ale bedac tez rodzicem nie moglam pozwolic sobie na caly etat wiec regula mobile english mi odpowiadala na poczatku. Przy pierwszej wyplacie okazalo si ze zarabiam mniej niz 15 zl za godzine(45 min) nauki a zwroty za benzyne to tylko mity. Po pewnym czasie klienci dani mi przez mobile english stali sie moimi klientami prywatnymi i rozwiazali umowe z ta fikcyjna firma. Jedyne co dostalam od firmy to numery do klientow m zadnych podrecznikow, pomocy naukowych nic kompletnie. Z grupy lektorow ktorzy pracowali dla firmy tylko ja bylam po filologi innie znali angielski jako tako albo dopiero co studia zaczynali. kiedy po zakonczeniu umowy poprosilam o bilans moich wyplat zwrotow za bezyne i premii mobilizacyjnej otrzymalam zero. I wciaz po wielu miesiacach nie ma nic. Pisze zeby przestrzec. W innich miastach moze byc dobrze bo ludzie sa zmobilizowani do pracy i pomocy lektorom ale prosze nie liczyc na pomocna dlon w Gorzowie. Klienci jesli potrzebujecie lektorow nie bierzcie ich z fikcyjnych firm bo placicie za prowizje tyle co za nastepna lekcje z wyksztalcomym lektorem
Ratujcie !
Lektorek
Gość

Odpowiedz z cytatem
Jestem ich lektorem, z tego co czytam na różnych forach to zaczynam się coraz bardziej bać, dotąd lekceważyłem wszystko co się w tej firmie działo, sądziłem że szefowie są niedoświadczeni i wszystko się poprawi, ale jest coraz gorzej, czy to prawda, że firma przestała płacić lektorom- czy to tylko plotka ? jak uwolnić się od nich? Proszę o opinie obecnych i byłych lektorów.
mobile English
lektorkaaa
Gość

Odpowiedz z cytatem
jestem lektorką w ME w jednym z oddziałów, to straszne co czytam na tym forum i moja konkluzja brzmi tak. Opinie tych niezadowolonych lektorów są albo przesadzone, albo faktycznie tak źle trafili. W moim oddziale płaca jest ok (jak na realia w tym mieście) i zawsze na czas, jeżeli chodzi o organizacje pracy to wiedziałam na co się decyduję w momencie podpisywania umowy i tyle. Uważam że jeżeli ktoś jest dobry w tym co robi, nie powinien dać sobą pomiatać (15zł za godz - i to z opóźnieniem!) ale ludzie nie piszcie anonimowo! Piszcie jasno i wielkimi literami w którym oddziale, w ten sposób nie zmusicie managerów do przeprowadzenia zmian.
Ale jak ktoś pisze że wszyscy lektorzy byli do kitu a on jedyny rodzynek dobry, to trudno w to uwierzyć. Czuję się urażona jak czytam że lektorzy z ME to nieuki, mówcie o sobie i swoim mieście a nie wyrabiacie markę innym w całej Polsce!!!
Lektorrrkaaa
Gość

Odpowiedz z cytatem
Dokładnie podpisuję się pod koleżanką!!! Piszcie z łaski swojej o swoich oddziałach , a nie wrzucajcie wszystkich do jednego worka. Ja osobiście pracuję w krakowskim oddziale i nie narzekam ani na brak ( już nie mówię o nie wypłacaniu) kaski, ani na małą ilość zleceń. Z tego co wiem klienci są zadowoleni, a lektorzy z tego co wiem wykształceni!!! Ciekaw tez jestem skąd koledzy/koleżanki wiedzą, że tylko oni jedyni są po filologii??? Chyba nie pytacie sie każdego z osobna "hej jesteś wykształcony tak jak ja???" hahaha A może to po prostu Wy jesteście "niedokształceni", a tylko nagabujecie?
W każdym bądź razie u nas w oddziale większych problemów nie ma, a nawet jeśli to są małe niedomówienia gdzie zazwyczaj są rozwiązywane. Poza tym nie rozumiem czemu wszyscy niezadowoleni godzą się na wstępie na podpisanie umowy, skoro maja proponowane tak niegodziwe warunki pracy???
lektorzy
Lektorkaaaaaa
Gość

Odpowiedz z cytatem
ten post został założony aby wpisywali się tutaj prawdziwi lektorzy a nie managerowie oddziału z mobile english.
Ja także jestem lektorką z Krakowa i z tego co wiem to osób zadowolonych z pracy jest bardzo mało. Jeżeli moja koleżanka z Krakowa nie słyszała o problemach to chyba jest ślepa albo jest managerem oddziału w Krakowie. Prawda jest taka, ze wstydzę się przyznać znajomym gdzie pracuje bo wszyscy się śmieją.
Z niecierpliwością czekam na koniec umowy.Nie chce opisywać szczegółów. każdy kto u nich się uczył lub pracował wie o czym mówię.
Proszę wszystkich lektorów podawajcie miasto, w którym pracujecie.Nie każdy wie gdzie szczególnie trzeba ich unikać.
Lektor Wrocław
Gość

Odpowiedz z cytatem
Dla niedoinformowanej koleżanki to umowę można rozwiązać w każdej chwili. Lektor z Wrocławia
wypowiedzenie
Lektork-awroclaw
Gość

Odpowiedz z cytatem
Pracowałam we Wrocławiu i tam jest jeszcze gorzej. Miałam już dosyć pretensji ze strony klientów - spróbujcie wypowiedzieć umowę i wtedy zobaczycie dopiero schody
UWAGA NA NICH!
Gdynia
Gość

Odpowiedz z cytatem
Piszecie że w wielu miastach jest fatalnie?
To zapraszam do oddziału w Trójmieście a właściwie w Gdyni.
Tu jest znacznie, znacznie gorzej. Mobile jest prowadzony przez ludzi , którzy nie znają się na języku, co więcej sami nie znają żadnego języka
Z tego wynikają problemy. Jeżeli trafisz na trudnego klienta to nikt ci nie pomoże, masz tylko zbierać kasę i wciskać kity klientom aby nie rezygnowali. Może przydałaby się jakaś licencja dla szkół językowych aby wyeliminować amatorów z rynku. potwierdzam,że u nich jedna godzina to 90 minut - klient płaci za 90 minut a ty dostajesz wynagrodzenie za 60 minut musisz zrobić 30 minut jakby za darmo. Wytrzymam góra jeszcze kilka miesięcy za nim czegoś nie znajdę - niestety teraz u nas na rynku jest zapaść i szkoły bardzo przycinają zatrudnienie
Gość


Odpowiedz z cytatem
byłam na interview w Mbile English w Warszawie i z punktu widzenia lektora nie polecam tej szkoły nikomu, kto chce się uczyć angielskiego. Rozmowy nie miałam nawet z metodykiem, tylko z menedżerem, który nie miał pojęcia o angielskim, a co dopiero o nauczaniu. Rozmowa zaczęła się od podania stawki godzinowej (btw. śmiesznie niskiej). Odniosłam wrażenie, że nie jest to szkoła tylko fabryka do robienia pieniędzy. moja rozmowa trwała krótko, odmówiłam współpracy po minucie.
rozmowa
Nauczycielka0
Gość

Odpowiedz z cytatem
Jestem nauczycielką z 10 letnim stażem Byłam na rozmowie w tej niby
"szkole". Mi także jakiś młody szczun rzucił na początku tekst
cytuje " możemy zapłacić 15 zł za godzinę - podoba się ?"
Ja na to,że chyba się przesłyszałam, na to rzekomy manager odpowiedział "jak się nie podoba to do widzenia, poczeka trochę na zasiłek to sama wróci"

Jak tak ma wyglądać rozmowa to jak musi wyglądać reszta tej szkoły ?
ola123
Gość

Odpowiedz z cytatem
całkowicie nie zgadzam się z tymi negatywnymi opiniami! Kozystam z usług odziału w białymstoku i jestem bardzo zadowolona. lektor z którym pracuje jest naprawde dobrym nauczycielem, wszystko dopasowuje do mego poziomu. Dobre jest tez to że on podporządkowuję się bardziej do moich godzin i zajęcia odbywają się wtedy kiedy mi pasuję. I mówiąc szerze wolę kożystać z usług mobile english i płacić trochę więcej niż żeby uczył mnie jakis marny student, który sam nie wiele więcej wie niż ja i płacić mu 15 zł za godzinę
błedy
Z Białegostoku
Gość

Odpowiedz z cytatem
Jaki widzę jakie błędy ortograficzne robi Pani, rzekoma klientka z Białegostoku to już rozumiem dlaczego nie przeszkadza jej lektor z Mobile English, który zarabia 15 zł. Szanowni Klienci, trzeba trochę orientować się w realiach rynku. Żadna szkoła nie jest w stanie zatrudnić dobrego lektora za 15 zł - brutto, który jeszcze dojedzie do ucznia. Minimalne stawki rynkowe w Białymstoku to 30 zł, a w pełni wykwalifikowany lektor zarabia koło 40-45 zł za godzinę. Mobile English aby sprzedawać usługę za 50 zł znajduje lektora, który zarabia 15 zł, cała reszta to ich prowizja.
Pozdrawiam
mobile English
Gość


Odpowiedz z cytatem
w ME pracują głównie dzieciaki w trakcie lub zaraz po studiach. prawdą jest, że większość ma CAE bez kursu metodycznego. dlaczego? proste!

<b>żaden szanujący się lektor nie będzie pracował za 15-25zł w Warszawie, bo z prywatnych korków dostanie minimum 3 razy tyle</b>

zauważyliście, że nie ma tam lektorów w wieku powyżej 35 roku życia? ba, nawet ich nie rozpatrują! jak dwudziestoparolatek może uczyć business English, skoro pojęcia o tym biznesie nie ma? hmmm?

ta szkoła to zwykła firma sprzedażowa, a nie instytucja szkoleniowa. lektorzy zmieniają się w Warszawie w tempie zawrotnym.

ja rozumiem, że w innych oddziałach może być w porządku. proszę zwrócić uwagę, że ME to firma franczyzowa. każdy franczyzobiorca prowadzi swój oddział po swojemu - jeden traktuje lektorów z szacunkiem, drugi - jak ekonom z XVII wieku, poganiając swoich chłopów do roboty i płacąc im niewiele ...
o Trójmieście
3city
Gość

Odpowiedz z cytatem
Moje doświadczenie z oddziałem w Gdyni jest nieco odmienne niż opisano wyżej. Nikt nie zmusza mnie do zbierania pieniędzy od klientów, z tego co wiem to wszyscy rozliczają się przelewami. Trudnych klientów jeszcze nie miałam, więc nie mogę się wypowiedzieć w tej kwestii. Na samym początku przedstawiono mi też zarobki w rozdzieleniu na zajęcia 60-min., 90-min., 120-min. Nie miałam sytuacji, żeby za 90-min. dostać zapłatę jak za 60 min. Wyjątkiem jest pierwsza lekcja u nowego klienta, gdy poświęcam trochę czasu na "rozpoznanie przeciwnika" mruga A że stawki, nawet z premią, nie są rewelacyjne? Cóż, są jakie są, można współpracować z mobile, ale nie trzeba. Zawsze też można odmówić, jeśli np. jest klient tylko na 60 min. a dojazd do kitu. W sumie - ja póki co nie narzekam.
lektorkaaaa
Gość

Odpowiedz z cytatem
Zawsze będą osoby, które będą bronić mobile. Nie ma co ukrywać ale lektorzy bez kwalifikacji i doświadczenia ze słabą znajomością języka nie dostaną pracy w normalnej szkole językowej, a dzięki mobile każdy student może sobie trochę dorobić.Największym zarzutem do mobile jest to, że próbuje sprzedawać usługi tych lektorów jako w pełni profesjonalne zajęcia za wysoka cenę. W reklamach powinno być zaznaczone,że lektorzy prowadzą zajęcia na niskim poziomie ponieważ dopiero uczą się języka i prowadzenia zajęć. Wtedy jeżeli lektor zarabia 15 zł za godzinę a firma bierze za to 30 zł to jet to OK. Natomiast Mobile lektorom płaci 15 zł za godzinę a zajęcia sprzedaje za 60 zł . Jeżeli będą tak dalej robili to wylecą z rynku jeszcze szybciej jak się na nim pojawili. Prawdą natomiast jest to,że co jakiś czas uda im się za swoje śmieszne stawki przyciągnąć niezłego lektora - ale to już na zasadzie losu w totolotku. 1 osoba na 100 . Sądzę,że trzeba zapytać o opinie klientów - jeżeli są osoby które godzą się za to tyle płacić, to mamy wolny rynek hulaj dusza piekła nie ma
znawcarynku
lektorkaaaa
Gość

Odpowiedz z cytatem
Generalnie mobile jest bardzo nierówny, Najsłabszy jest w dużych miastach ponieważ prowadzą to osoby, które się na tym nie znają. Najlepszy jest chyba w małych miasteczkach ponieważ prowadzą go indywidualnie lektorzy - mój kolega wykupił sobie u nich oddział w małym mieście - sam uczy i u niego jest w porządku.Firma jest dosyć nowa na rynku, nie sądzę że za rok czy dwa jeszcze będzie istniała, takie firmy raz się pojawiają a raz znikają. Wiem,że dużo lektorów jest niezadowolonych - pytanie do was to po co podpisywaliście umowę ?teraz płaczecie ? na drugi raz sprawdźcie dobrze firmę, w której chcecie pracować, poczytajcie posty w necie i popytajcie znajomych. Jak się podpisało umowę to morda w kubeł do roboty. Umowa obowiązuje i trzeba za siebie odpowiadać, szczególnie słabi lektorzy powinni być wdzięczni za szansę
Słaba firma
Gość


Odpowiedz z cytatem
Znów nie płacą w terminie, w dalszym ciągu nie dostałem pieniędzy za listopad. To straszne że muszę czekać na pieniądze na które zapracowałem.

Nie polecam lektorom i klientom, klientom ze względu na proces rekrutacji (akceptowanie lektorów, którzy są słabi) równie dobrze klient może poszukać sobie lektora sam.

Proszę oddajcie moje pieniądze !
raczej nie polecam
niedoszła lektorka ME
Gość

Odpowiedz z cytatem
Po zrobieniu licencjatu z anglistyki z przygotowaniem metodycznym oraz z uprawnieniami do nauczania i rocznym doświadczeniem byłam u nich na rozmowie o pracę.... trudno to w sumie nazwać rozmową - było to raczej spotkanie organizacyjne - firma miała się dopiero rozkręcić w Poznaniu. Pani która chyba była menadżerem firmy (nie szkoły) przedstawiła działanie nadawania zleceń.
Byłam chyba najlepiej wykształconą i doświadczoną osobą na tym spotkaniu - reszta to osoby w trakcie studiów, posiadacze certyfikatów FCE itp, generalnie osoby niedoświadczone - co same przyznawały. Pani menadżer sama przyznała że nie interesują jej kwalifikacje metodyczne, tylko umiejętność przekazania wiedzy jako taka - interpretacja tego dowolna.
Z kasą nie było tragicznie bo wychodziło 30zł brutto za godzinę. Jednak na rękę wychodziło zbyt mało by się w to pakować - z własnymi materiami i dojazdem we własnym zakresie - bo taki były warunki. Nie zdecydowałam się, i chyba całe szczęście. Szkoła nie przetrwała chyba w Poznaniu - ani razu o niej nie słyszałam i nie ma jej na liście szkół na stronie ME. To chyba mówi samo za siebie - w P-niu jest ogromna konkurencja, więc zostają tylko najlepsi. A ja znalazłam ciekawszą pracę happy
Nie polecam dla klientów
Byłyklient
Gość

Odpowiedz z cytatem
Szczególnie nie polecam ich z punktu widzenia klienta, jak jesteś ich lektorem to 15 zł jest lepsze niż praca na kasie w supermarkecie.
Jeżeli przypadkowo jesteś dobrym lektorem - zawsze cuda się zdarzają i tacy się o nich znajdą - to gratuluje naiwności
znawca
Gość

Odpowiedz z cytatem
Widzę, że wiele osób nie ma zielonego pojęcia o realiach danej szkoły a tylko powtarza to co było napisane kilka linijek wyżej.
Ktoś napisał, że lektor dostaje 15zł za 45 min pracy i w następnych postach ludzie naiwnie to powtarzają i wysuwaja jakieś dziwne wnioski. To 15 zł/45 min może było realne, ale 3 lata temu w małej mieścinie. Jeśli ktoś faktycznie był zdziwiony, że dostał tylko te 15zł na wypłate to albo 1) nieczytał umowy jakie są stawki, 2) nie umie liczyć, 3) został oszukany to tylko powinien skierować sprawe do sądu i ma wygrane!
Tak propo ciekawe w jakim markecie na kasie ludzie zarabiają 15 zł / 45min jak to pisze "Byłyklient"? To przy pracy na cały etat powinien mieć powyżej 4000 zł brutto! Jeśli ktoś ma problem w używaniu kalkulatora to co dopiero z nauką języka obcego.

Zgodze się natomiast, że w zależności od miasta bywa różnie. Z tego co się orientuję Mobile English działa również na zasadzie franczyzy i ma swoje oddziały w całej Polsce. "Gość" powyżej wykrzykuje "... oddajcie moje pieniądze" - to może jakąś manifestacje by zrobić ? Bo żadnych konkretów nie napisał, dodaj może o jaki oddział/miasto chodzi to 'coś' pomożesz swoim wystąpieniem.

Dodatkowo jeśli ktoś zna realia studiowania to wie, że są studenci i "studenci". Niejeden, który ma mgr'a jest gorszy od studenta po licencjacie. Wierze, że jest wielu dobrych licencjatów, którzy z racji statusu studenta godzą sie na nieco niższe stawki niż gdyby mieli mgr przed nazwiskiem co nie znaczy, że im nie dorównuja. Wszystko zależy jakich ludzi zatrudnia dany odział. W różnych branżach pracodawcy wolą licencjata z praktyką niż mgr'a świeżo po studiach i bez znajomości realiów pracy, podobnie może być z lektorami.
Mobile
znwca-prawdziwy
Gość

Odpowiedz z cytatem
W poprzednim poście ewidentnie wypowiedział się przedstawiciel Mobile English. Także jego post potwierdza, że osoby prowadzące nie znają się na nauce. Nauczyciel nie jest normalnym pracownikiem i nie może pracować po 40 godzin tygodniowo. Nawet nauczyciel w szkole państwowej pracuje 18 godzin tygodniowo - tyle wynosi cały etat. Miesięcznie to 1080 zł . Do lekcji trzeba się przygotować, zebrać materiały itp. to wszystko zajmuje czas dodatkowo na lekcje trzeba dojechać. Realnie nie da się pracować więcej niż 18-20 godzin tygodniowo.
Trzeba być niezłym frajerem albo słabym bardzo słabym nauczycielem aby się godzić na takie stawki. W szkole publicznej gdzie szukają lektorów płacą od ręki 2 x tyle. Tyle, że trzeba mieć odpowiednie wykształcenie i kwalifikacje pedagogiczne.
Jedna uwaga tzw znawcy jest słuszna. Nie można pisać w poprzednich postach "oddajcie moje pieniądze" i tyle. Jeżeli nie płacą to trzeba ich pozywać do sądu a nie pisać w internecie bez podania miasta to jest nierzetelne.
znawca
Gość

Odpowiedz z cytatem
Widzę, że osoba z powyższego postu nie zrozumiała moich obliczeń, a więc wyjaśniam: "Byłyklient" stwierdził, że w markecie na KASIE zarabia się lepiej niż to 15 zł/45min więc ja z czystej ciekawości pokusiłem sie o obliczenie stawki miesięcznej brutto KASOWEGO zakładając, że pracuje na cały etat.
To, że etat nauczyciela wynosi dużo poniżej 40h/tydzień wydaje mi się, że wie każdy i nie trzeba akurat nim być, to nie są jakieś poufne kwestie.
Zgodzę się, że każdy podpisuje umowę i chyba jest, jak to powyżej trafnie określono, frajerem skoro sie na takie stawki godzi, a później rozczarowanie pod koniec miesiąca kiedy mało kasy na konto wpłynie.
mobile
ByłyKlient
Gość

Odpowiedz z cytatem
Przedstawiciel mobile nie potrafi zrozumieć prostego wpisu. Nie napisałem, że na kasie w supermarkecie zarabia się 15 zł za godzinę. Napisałem tylko, że jeżeli nie masz kwalifikacji do pracy to 15 zł za dla nauczyciela za lekcje jest lepsze niż wynagrodzenie na kasie w supermarkecie. Jeżeli ktoś ma minimalne kwalifikacje językowe to nie zgodzi się na takie warunki pracy.
A sytuacja na rynku pracy jest taka , że 50% młodych ludzi nie ma pracy i to wykorzystuje mobile. Na niezłych lektorów ich nie stać więc zatrudniają kogo popadnie - warunek jest jeden akceptacja stawki. Jeżeli jesteś na I roku studiów to masz bardzo małe doświadczenie w podpisywaniu umów. Ile Mobile płaci lektorom to teoretycznie nie powinno być sprawą klienta. Ale jeżeli klient płaci 4 x więcej za lekcje to oczekuje, że lektor będzie na dobrym poziomie. Dla mnie przyzwoita marża szkoły to 10-20%. Jeżeli lektor zarabia 15 zł to uczeń powinien płacić góra 20 zł za godzinę. Marża 400 % to chyba przesada. Jeżeli lektor będzie zarabiał 40 zł za godzinę i będzie miał odpowiednie kwalifikacje to chętnie zapłacę za godzinę te 50 zł.
lektorrrrrrr
Gość

Odpowiedz z cytatem
ludzie skad wy te stawki bierzecie? z tego co wiem to stawki wahaja sie od 30-40/ 60 min, ja osobiscie mam 40 i nie narzekam, a ci co pisza ze mobile placi 15 to chyba gruba przesada, pierwsze slysze takie fanaberie, chyba konkurencje cos boli lol mobile przynajmniej w moim miescie ponad 60 % oddaje lektorom a i z wyplatami nie ma problemu
lekktor
Gość

Odpowiedz z cytatem
Napisz w jakim mieście są takie stawki, chętnie się tam przeniosę . Bez podania miasta prawdziwi lektorzy nie mogą nie ustosunkować do twojej opinii. Mobile to franchising , w każdym mieście może być inaczej
lektorrrrrrrrrrrrrr
Gość

Odpowiedz z cytatem
mówiłem tu akurat o stawkach w Krakowie
zainteresowany
Gość

Odpowiedz z cytatem
Ktoś napisał, że to firma a nie szkoła 10/10
Nie znam ich, ale już na stronie internetowej widać, że marketing jest dla nich ważniejszy niż uczenie. Niech malują te samochodziki, i rozdają firmowe kubki, ale jeśli poziom jest fatalny, to długo nie pociągną.
samochody
Kasia339
Gość

Odpowiedz z cytatem
Dobrze, że ktoś poruszył temat samochodu. Nie ukrywam, że dla mnie samochód był dużym atutem aby zgłosić się do tej firmy. Przemilczałam niskie stawki i kompletny bałagan w wielu sprawach organizacyjnych licząc, że po jakimś czasie dostanę samochód. Jakie było moje zdziwienie jak po pół roku pracy zapytałam o samochód. Manager oddziału powiedział mi, że te wszystkie samochody to są tylko w Łodzi i to tylko kilka i że to taki bajer dla klienta, że niby to bardzo dobrze wygląda na stronie internetowej.
ale zaproponował mi rozwiązane, że jeżeli chce mieć samochód to mogę sama sobie kupić samochód i obkleić nazwą firmy.Zapytałam jaki mam cel aby wyrzucić swoją kasę na samochód ? Według managera mniej będą się mnie czepiać na lekcji jak zobaczą, że mam samochód firmowy.
Krótko mówiąc kompletna parodia. Ktoś może powie,że miałam mało godzin, nic z tego. Od pól roku zasuwałam po całym mieście zastępując nauczycieli, którzy zrezygnowali i świecąc oczami za ich zachowania i brak kompetencji. Gdyby nie moja praca to chyba by mój oddział upadł.
informujacy
Gość

Odpowiedz z cytatem
Masz racje Kasiu. A tego co się orientuje, jeśli pracowałaś powyżej określonej liczby godzin / m-c a dodatkowo Twoje stawki nie należały do wysokich to autko jak najbardziej Ci sie należało. A w jakiem odziale mobile pracujesz? U nich w każdym mieście jest inaczej i takie podejście pracodawcy należy piętnować.
%u0142odzianin81
Gość

Odpowiedz z cytatem
Ciekawy wymiana poglądów, a raczej uprzedzeń, plotek i innych bzdur. 90% wypowiedzi jest anonimowa i w ogóle nie można się w tym połapać. Ja pracuję w Łodzi od września. Firma w tym mieście jest od min. 4 lat i chyba sobie radzi całkiem nieźle. Może faktycznie stawki nie są kosmiczne ale niech ktoś wskaże mi szkołe gdzie są. Chyba czytam tu posty bezrobotnych lektorów, zbyt wybrednych żeby pracować za jednak normalne pieniądze.
Pozdrawiam
ciekawy
Gość


Odpowiedz z cytatem
Zgadzam się z powyższym postem. Wiecej tu opini lektorów niż klientów korzystających z usług mobile. Na marginesie każdy pracownik niezależnie od branży zawsze "znajdzie" coś negatywnego u swojego pracodawcy i tacy właśnie głównie zasilają to forum.
Czesto bywam na stronce angielski.edu i czytam fora dot. różnych szkoł językowych i przyznaję, że wątek mobile english żyje najaktywniej. Niestety z punktu widzenia potencjalnego klienta z tego forum o mobile nie dowiedziałbym się nic. Na około 45 wpisów może z 2 są obecnych/byłych klientów reszta to pretensje pracowników.
Może wypunktowanie negatywów/pozytywów przez klientów mobile byłoby bardziej miarodajne ?
Mobile joke
Zgierzanin
Gość

Odpowiedz z cytatem
Witam!
Na Mobile-English zdecydowałem się ze względu na ruchomy czas pracy, przez który nie mogłem pozwolić sobie na normalny kurs w szkole językowej. Uczyłem się przez rok, choć trudno to nazwać nauką. Przyjeżdżała do mnie dziewczyna, która twierdziła, że jest na ostatnim roku filologii angielskiej, a przypadkiem dowiedziałem się po prawie roku(przez wspólnego znajomego), że dopiero co zaczęła studia i to nie filologię angielską! Dopiero zaczynałem się uczyć angielskiego, więc mogła mnie zbajerować, choć zdarzały się sytuacje, kiedy nie potrafiła mi dobrze wytłumaczyć pewnych reguł i mówiła, że to się robi na wyczucie. Rozumiem, że nauczyciel nie jest encyklopedią ani słownikiem, ale to, o co pytałem, to były podstawy. Menadżer klienta na moje wątpliwości co do kompetencji dziewczyny odpowiedział, że sprawą się zajmie i że zmieniony zostanie lektor, ale ja w międzyczasie zdążyłem zrezygnować. Jakoś nie miałem zaufania, skoro przysłali mi kogoś, kto z angielskim miał tylko tyle wspólnego, że kiedyś tam się uczył i zrobił certyfikat.
Znalazłem potem przez "Gratkę" absolwenta anglistyki po kursie metodycznym i miesiąc zajęć z nim daje mi więcej niż cały rok z tą dziewczyną z ME. Swoją drogą, mój obecny korepetytor miał epizod lektorski w tej "szkole" i jak mu powiedziałem o moich doświadczeniach, nie był ani trochę zaskoczony. Jednym słowem: ODRADZAM!
argumenty
Klient-Warszawa
Gość

Odpowiedz z cytatem
Słusznie, trzeba rzucać argumenty kawa na ławę. Dlaczego nie podoba mi się Mobile English.

1. To nie jest żadna szkoła. W większości miast nie ma biur a nawet numerów stacjonarnych telefonów.
2.Nawet jak już jest podany adres to spróbujcie udać na miejsce do niby biura. Najczęściej okazuje się,że pod tym adresem biura nie ma, nie ma żadnych szyldów ani nic co jest związane ze szkołą. Już ten fakt ze strony klienta musi wzbudzić bardzo duże wątpliwości. W dzisiejszych czasach nie ma firm , które ukrywają się tylko pod numerem komórkowym.
3. Sprawdziłem przed rozpoczęciem nauki na ich stronie wszelkie informacje. Początkowo wszystko wydawało się bardzo profesjonalne.Ale zacząłem sprawdzać dane kontaktowe oddziałów i co się okazało, że w Mobile English na jednym numerze telefonu i pod jednym niby prawdziwym adresem może być nawet 10 oddziałów. To już bardzo dziwne. Okazuje się,ze firma ta stara się pokazać jako wielki koncern a tak na prawdę prowadzi to w całej Polsce kilka osób na kilku numerach komórkowych i paru stacjonarnych.
4, Lektorzy. Na już prawdziwy dramat. Rynek warszawski wymusza zupełnie inne standardy niż proponuje Mobile English. Z całym szacunkiem ale większość lektorów Mobile moim zdaniem nadaje się najwyżej do recepcji szkoły językowej.
5. Porównując Mobile do kilku szkół językowych np: Archibald, Pigmalion, Empik, Berlitz itp. okazuje się,że w kategorii standardów językowych żaden warunek funkcjonowania szkoły językowej nie jest spełniony. Gdzie są profesjonalni lektorzy, metodycy, programy nauczania, kontrola jakości, już nie mówię o salach bo atutem firmy ma być dojazd do klienta. Nawet tak reklamowanych na stronie internetowej samochodów w Warszawie chyba nikt nie widział.
6.Kurs w Mobile English jest najdroższym możliwym kursem ze wszystkich szkół językowych w Warszawie
7. Mobile wypada świetnie pod względem marketingowym, ma dobrą stronę, dobre materiały reklamowe ale to niestety wszystko

Podsumowując to wszystko ze strony klienta , odradzam wszystkim osobom naukę u nich. Oczywiście proponuje aby każdy klient sprawdził podane informacje osobiście. Ja popełniłem błąd i naciąłem się na nich. Jednak największy mój błąd polegał na tym, że zacząłem ich sprawdzać po mojej rezygnacji z kursu a nie jeszcze przed zapisem. Starałem się ocenić Mobile obiektywnie bo to ma być forum dla klientów, kuchnia szkoły mnie nie obchodzi.Na drugi raz wybierając szkołę popytam znajomych, sprawdzę opinie w internecie i udam się osobiście do recepcji szkoły
niepiękna_helena
Gość

Odpowiedz z cytatem
Ja bym to ujęła tak: praca w ME jest dobra dla studentów, którzy nie mogą sobie pozwolić na pracę na cały etat i stąd się bierze to, że większość lektorów to młode osoby, jeszcze w trakcie studiów, ale to, że ktoś jest młody nie znaczy, że nic nie umie :|. Sama jestem w takiej sytuacji, kończę sobie studia magisterskie i nie narzekam na firmę, ale raczej nie wiążę z nią przyszłości, jeśli ktoś chce z wypłaty rodzinę utrzymać to może być ciężko happy
Szkoły językowe : MOBILE ENGLISH
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 2  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  








Portal dla obecnych i przyszłych anglistów.

Ostatnio na forum

Szkolnictwo
Szkoły językowe
Studia językowe


Kliknij dwukrotnie na dowolne słowo (polskie lub angielskie) trzymając wciśnięty klawisz Caps Lock, aby zobaczyć jego tłumaczenie w nowym oknie