Rejestracja  |  FAQ  |  Szukaj  |  Użytkownicy  |  Grupy  |  Zaloguj 
ForumNaukaĆwiczeniaGramatykaCzytelniaEgzaminySpecjalistyczneRozrywkaSzukajInneRozmawiajPłatne

Szkoły językowe :.: MOBILE ENGLISH

Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu
To nie jest żadna szkoła
Pierro
Gość

Odpowiedz z cytatem
Kliencie z Warszawy, masz absolutną rację: ta firma nie ma podstaw do używania nazwy "szkoła" - to kwestia poza dyskusją o kwalifikacjach jej lektorów. To jest co najwyżej biuro pośrednictwa pracy. Wystarczy wczytać się w to, co jest na ich stronie internetowej, aby zorientować się, że nie ma tam żadnego know-how, żadnych jednolitych standardów nauczania, czy jakościowych. Np. w publikowanych wypowiedziach lektorów można przeczytać, że ponoć wielką "zaletą" pracy w ME jest to, że mają oni pełną swobodę w doborze materiałów dla konkretnych uczniów i nikt się im do tego nie wtrąca. To oznacza, że zarząd ME nie ma żadnych ujednoliconych programów nauczania, a co gorsza, nie specjalnie się nawet nimi interesuje. Suma sumarum, można skorzystać z ME poszukując dla siebie prywatnego korepetytora, ale z równym powodzeniem można znaleźć go bezpośrednio w ogłoszeniach w lokalnej gazecie - nie widzę żadnej różnicy. Poza ceną, oczywiście.
Google



niedoszły pracownik
Gość

Odpowiedz z cytatem
Ja jestem świeżo po rozmowie rekrutacyjnej w P-niu. Jestem na V roku anglistyki (UAM) z kursem pedagogicznym, bez doświadczenia (tylko korki) bo dwukierunkowiec.
O ile rozmowa była całkiem sensowna, wprawdzie bez metodyka, ale musiałam napisać jakiś mini test z mety i angola per se, to... schody zaczęły się jak otrzymałam umowę no i niestety śmiałam zapytać o to w czyjej gestii są materiały i czy wolno mi odmówić przyjęcia klienta jeśli nie uda mi się z nim umówić na sensowny dla mnie termin.
W odpowiedzi dowiedziałam się, ze jednak nie podejmą ze mną współpracy. Hm... quite telling. Chyba się jednak cieszę, ze nie doszło do podpisania umowy.
mobile ENGLISH Pozna%u014
Gość

Odpowiedz z cytatem
niedoszły pracownik napisał:
Ja jestem świeżo po rozmowie rekrutacyjnej w P-niu. Jestem na V roku anglistyki (UAM) z kursem pedagogicznym, bez doświadczenia (tylko korki) bo dwukierunkowiec.
O ile rozmowa była całkiem sensowna, wprawdzie bez metodyka, ale musiałam napisać jakiś mini test z mety i angola per se, to... schody zaczęły się jak otrzymałam umowę no i niestety śmiałam zapytać o to w czyjej gestii są materiały i czy wolno mi odmówić przyjęcia klienta jeśli nie uda mi się z nim umówić na sensowny dla mnie termin.
W odpowiedzi dowiedziałam się, ze jednak nie podejmą ze mną współpracy. Hm... quite telling. Chyba się jednak cieszę, ze nie doszło do podpisania umowy.


Pani Agnieszko - bez wątpienia to Pani, bo jako jedyna z kilkudziesięciu przesłuchanych przez nas osób została Pani odrzucona po ówczesnym zaproponowaniu przez nas współpracy - może kilka słów sprostowania, choć myślałam, że w naszej korespondencji mailowej wyczerpałyśmy temat. Najwyraźniej nie.
Otóż "schody zaczęły się" nie dlatego, że zadała mi Pani pytania dotyczące umowy (bo na te zawsze chętnie odpowiadam, jeśli tylko lektor ma wątpliwości co do jej zapisów), ale dlatego, że zadała je Pani w formie, która nie jest powszechnie przyjęta w kontaktach zawodowych. Przez grzeczność i szacunek dla tajemnicy korespondencji nie będę ich tu cytowała. Dopiero wtedy uznałam, że sposób w jaki się Pani do mnie odniosła (m.in. pouczanie, nonszalancki ton) nie rokuje dobrze naszej współpracy, a także niesie ryzyko utrudnionych kontaktów z przyszłymi słuchaczami (a umiejętności interpersonalne są w zawodzie nauczyciela bardzo ważne). Zapewniam, że powody naszej rezygnacji z Pani usług jako lektorki nie mają nic wspólnego z sugerowanymi przez Panią w powyższym poście - tj. że mamy coś do ukrycia. Myślę, że każdy z coraz liczniejszego grona naszych lektorów mógłby te słowa potwierdzić.
Życzę powodzenia w dalszym poszukiwaniu doświadczeń zawodowych.

Marta Karbowiak, manager oddziału mobile ENGLISH Poznań
rozmowa
teacherka
Gość

Odpowiedz z cytatem
Uważajcie kandydaci na lektorów w tej szkole?, placówce? dokładnie nie wiem jak to nazwać, bo żadne dobre słowo tu nie pasuje. Na rozmowie usłyszycie informację,że będziecie zarabiać np:24 zł brutto za godzinę. Stawka niska ale dla niektórych bez kwalifikacji może być . Na czym polega haczyk ?. Zapytajcie ile wynosi u nich godzina , pewnie spodziewacie się odpowiedzi, że 45 minut lub 60 minut i tutaj WIELKA NIESPODZIANKA.
GODZINA TO U NICH 90 MINUT !!!!. Policzmy teraz ile realni brutto będziecie zarabiać. Większość szkół płaci za 45 minut od 30-40 zł, ile zarobicie w mobile english za 45 minut - tylko 12 zł brutto minus podatek.
Radzę samemu ocenić i przeliczyć. Oczywiście stawki mogą różnić się w miastach ale zasada 90 minut to podstawa mobile english. Moim zdaniem tutaj kryje się cały zarobek firmy.Mój post nie jest krytyką tej firmy a jedynie ma na celu uświadomienie młodych lektorów jak bardzo trzeba uważać na swoje prawa szczególnie w szkołach, które nie działają długo na rynku.
tischner
Gość

Odpowiedz z cytatem
@teacherka: po raz setny, O KTORYM oddziale mowisz?
Gość


Odpowiedz z cytatem
Nie płacą lektorom na czas . W tamtym miesiącu usłyszałem , ze odpadł klient i dostane wypłatę jak znajdę kogoś na jego miejsce .
Nie polecam , chyba ze ktoś pracuje dla idei a nie dla pieniędzy .
Nigdy , przez długi kilka miesięcy nie dostałem wypłaty na czas .
e tam
cytrynek
Gość

Odpowiedz z cytatem
Jak chcecie zrobic cos konstruktywnego, to piszcie, o ktorym miescie/miescinie mowa. Podawajcie nazwiska, daty, jakiekolwiek fakty. Piszcie skargi do glownego szefa (czy jak to sie tam nazywa) tej firmy.
Na stronie pisza, ze to jest franczyza, wiec nie widze sensu pisania, ze firma to czy tamto - wiadomo, ze co szef, to inna sytuacja... Ja pracowalem u nich i nie mialem zadnych problemow. Stawki normalne, tak jak wszedzie. Zrezygnowalem, bo nie chcialo mi sie juz jezdzic w te i we wte.
kezz
newbie

Dołączył:15 Lis 2007
Posty:1
Odpowiedz z cytatem
Witam wszystkich bardzo serdecznie! happy

Przyglądam się konwersacji o różnych szkołach językowych i mam ogromną prośbę do tych, którzy chcieliby, by sytuacja na rynku nieco się poprawiła, zarówno od strony lektorów jak i uczniów.

Ponieważ niedługo zamierzamy pojawić się na rynku korepetycji, z chęcią przyjmiemy Wasze uwagi oraz sugestie na temat tego, co można by poprawić, jak można by sprawić, by zarówno klient jak i lektor czuli się zadowoleni? Czego oczekujecie od takiej firmy - zarówno klienci, jak i lektorzy? Za co jesteście w stanie zapłacić więcej, a co dla Was ma niewielką wartość?

Bardzo proszę Was o nadsyłanie wszelkich sugestii na adres: kezz@tlen.pl. Gwarantuję, że na wszystkie odpowiemy i wszystkie weźmiemy pod uwagę.

Mam nadzieję, że wspólnie przyczynimy się do poprawy sytuacji.

Pozdrawiam serdecznie!

Piotr
lektorPoznan
Gość

Odpowiedz z cytatem
kilka dni temu bylem na rozmowie w ME. odpowiedź pozytywna, dostanę posadę. Ale kurcze blade... jeśli choć część tego co piszecie o sytuacji w innych miastach jest też aktualna dla Poznania, to ja dziękuję.

proszę w związku z tym o jakieś poważne informacje dotyczące tego jak wygląda sprawa w Poznaniu. jakie są stawki? czy ten 'numer z 90 minutami' liczonymi jako godzina też ma tu miejsce? no i w ogóle, jak się układa współpraca.

Trafiłem na jakiś nowy, mały oddział w okolicach centrum. Czy ktoś tam może pracuje?
mobile
wrocławianin
Gość

Odpowiedz z cytatem
lektorPoznan napisał:
kilka dni temu bylem na rozmowie w ME. odpowiedź pozytywna, dostanę posadę. Ale kurcze blade... jeśli choć część tego co piszecie o sytuacji w innych miastach jest też aktualna dla Poznania, to ja dziękuję.

proszę w związku z tym o jakieś poważne informacje dotyczące tego jak wygląda sprawa w Poznaniu. jakie są stawki? czy ten 'numer z 90 minutami' liczonymi jako godzina też ma tu miejsce? no i w ogóle, jak się układa współpraca.

Trafiłem na jakiś nowy, mały oddział w okolicach centrum. Czy ktoś tam może pracuje?


Ja miałem kontakt z tą firmą we Wrocławiu i niestety większość tych negatywnych opinii to prawda. Z tego co tu czytam to są już problemy z wypłatami w niektórych miastach a to nigdy dobrze nie wróży firmie.
Minusy franczyzy
Edziu
Gość

Odpowiedz z cytatem
Mobile English to tylko pusty szyld, firma nie ma swoich oddziałów, w większości przypadków biur itp. to tylko franczyza. oznacza to,że co roku może to prowadzić ktoś inny. Każdy kto zapłaci właścicielowi firmy z Łodzi kaskę za nazwę, dokładnie za prawo do używania nazwy- fakt bardzo chwytliwej. Nie dziwicie się,że potem są problemy. Uczycie się niby w jednej szkole a po roku to już inna szkoła tylko szyld zostaje taki sam i nikogo już nie obchodzą twoje reklamację i problemy bo to jakby nowa firma.Czyli nie możesz ich nawet pozwać do sądu, bo możesz pozwać osobę, która to prowadziła rok temu.
Dobrze ktoś napisał na tym forum, mądry Polak po szkodzie. Dla mnie to bardzo dziwne,że prawo w Polsce pozwala na takie rodzaje firmy. Moim zdaniem nie powinno być tak,że ktoś narobi bałaganu a potem zabiera zabawki i idzie do innej piaskownicy.
franczyza
Kreator
Gość

Odpowiedz z cytatem
Z wypowiedzi Edzia wynika, że istotą franczyzy jest jak najczęstsza zmiana właściciela przedsiębiorstwa franczyzowego/ oddziału. Przecież to bzdura. Poza tym jak można stwierdzić czy i jak często zmieniają się franczyzobiorcy? Proponuję trochę poczytać na ten temat zamiast pleść bzdury
Konfucjusz
Gość

Odpowiedz z cytatem
Zgadzam się z Kreatorem. Mozna sobie napisać wszystko. Ze w Mc Donaldzie plują do hamburgerów albo inne rzeczy. mobile english działa na zasadzie franczyzy jak tysiące innych firm w Polsce i na świecie. Problem w tym, że w takiej formule od razu węszy się oszustwo. A Edziowi polecam wikipedie.
niuniaaaa-a
Gość

Odpowiedz z cytatem
Konfucjusz napisał:
Zgadzam się z Kreatorem. Mozna sobie napisać wszystko. Ze w Mc Donaldzie plują do hamburgerów albo inne rzeczy. mobile english działa na zasadzie franczyzy jak tysiące innych firm w Polsce i na świecie. Problem w tym, że w takiej formule od razu węszy się oszustwo. A Edziowi polecam wikipedie.


jestem nauczycielką w szkolę i przedstawiciele Mobile English chyba nie zrozumieli o czym pisał Edziu. Szkoła to nie jest bar z frytkami !!!!!.
Jeżeli ktoś nie potrafi przygotować dobrych frytek to klienta może poboli brzuch ale jeżeli ktoś decyduje się powierzyć swoje dziecko niedoświadczonej szkole to konsekwencje mogą być na całe życie. Z tego co rozumiem to o to chodziło Edziowi. Wyobraźcie sobie uniwersytet, który co roku ma inną siedzibę, innego właściciela i kompletnie inną kadrę. Dodatkowo nie ma żadnych wymagań i taki uniwersytet może prowadzić p. Jadzia ze sklepu warzywnego obok jeżeli tylko zapłaci za prawo używania nazwy. Szkoła to pewna tradycja i pewne umiejętności, które ma bardzo niewiele osób. Sama udzielam korepetycji i niestety znam niepochlebne opinię o Mobile English na rynku . I już wiem z czego one wynikają. Jej właściciel chce traktować szkołę jak Macdonalda.
bulit
Gość

Odpowiedz z cytatem
Pracuję w mobile english w Łodzi od 3 lat i uważam, że cały ten pomysł to świetna sprawa. Mam 27 lat i za wszelką cenę chciałem uniknąć pracy w szkole. Tu mogę realizować swoje pomysły, godnie zarabiać i nikt nie wbija mi dyrdymałów do głowy, że polska szkoła to w ogóle jeszcze jakaś instytucja wręcz święta. Odpowiadam za kursy, które prowadzę i robię to z ogromnym zaangażowaniem. Nie ma dla mnie znaczenia czy firma się nazywa mobile english, czy zespół szkół albo coś innego.

A franczyza nie ma nic do tego. Od 2 lat jest ten sam manager, z innymi lektorami znamy się najkrócej rok. Co to zmienia? Nic!
Amanda-Ł
Gość

Odpowiedz z cytatem
bulit napisał:
Pracuję w mobile english w Łodzi od 3 lat i uważam, że cały ten pomysł to świetna sprawa. Mam 27 lat i za wszelką cenę chciałem uniknąć pracy w szkole. Tu mogę realizować swoje pomysły, godnie zarabiać i nikt nie wbija mi dyrdymałów do głowy, że polska szkoła to w ogóle jeszcze jakaś instytucja wręcz święta. Odpowiadam za kursy, które prowadzę i robię to z ogromnym zaangażowaniem. Nie ma dla mnie znaczenia czy firma się nazywa mobile english, czy zespół szkół albo coś innego.

A franczyza nie ma nic do tego. Od 2 lat jest ten sam manager, z innymi lektorami znamy się najkrócej rok. Co to zmienia? Nic!


Nigdy nie zabieram głosu na forach ale nie mogę już czytać tej krypto mobilowej reklamy. Oczywiście ktoś kto tam pracuje zawsze będzie mówił, że jest OK. Chodzi o standardy wykształcenia i prowadzenia zajęć. Jeżeli ktoś nie dostał się do pracy w renomowanej szkole to gdzieś musi iśc pracować - ale klienci nie muszą zapisywać się do takiej szkoły. W Łodzi mamy renomowaną szkołę Prima - porównanie do nich wypada dla Mobile katastrofalnie i nie jestem bynajmniej przedstawicielem tej szkoły, każdy w Łodzi to wie. W naszym mieście mobile słynie tylko z obklejonych samochodów dramatycznie wysokich cen. Czy Wy nie rozumiecie co to jest szkoła, program nauczania, przygotowanie pedagogiczne itp . Nie dajmy się zwariować może niedługo każdy będzie prowadził szkołę podstawową z menagerem na czele
bulit
Gość

Odpowiedz z cytatem
"W Łodzi mamy renomowaną szkołę Prima i nie jest to bynajmniej kryptoreklama" Nie no jasne. W ogóle wszystkie komentarze na tym forum płyną prosto z serc lektorów i prawdziwych Klientów.
Re: MOBILE ENGLISH
MariaLucia
Gość

Odpowiedz z cytatem
Magdda82 napisał:
Ja pracuję w mobile english w krakowie od roku i jestem zadowolona. Mają duży wybór zleceń, sama ustalam sobie czas pracy i kaska też dobra. Z tego co wiem to nadal poszukują lektorów


Ja uczyłam się w Mobile English w Krakowie i byłam bardzo zawiedziona. Słaby poziom i słabi lektorzy.Spodziewałam sie,że za tak duże pieniądzę można spodziewać się dużo, dużo więcej
skif
Gość

Odpowiedz z cytatem
Taaa lepiej się nazywać Panem Dyrektorem, spędzić 15 osób do dusznej sali lekcyjnej i nieść kaganek oświaty robiąc z ludzi durnia. Sam przeżyłem to w dużej szkole stacjonarnej, też sieć. Nic się nie nauczyłem, w grupie nierówny poziom, podręczniki kosztowały dodatkowo 100 złotych!!!
do Gościa, ExLektora, czy kogotam
ld_k
Gość

Odpowiedz z cytatem
Anonymous napisał:

Zwróć też, proszę, uwagę na to, że lektorzy nie musieli być zwalniani - mogli sami rezygnować, widząc co ta szkoła oferuje i nie widząc tam dla siebie szansy na jakikolwiek rozwój. A frustrujące mogło być to, że ktoś, kto ledwo zdał Advance'a zarabiał tyle co absolwent filologii angielskiej z ukończonym kursem metodycznym - dla kogo to mogł być frustrujące chyba nie muszę ci, przyszły kursancie, tłumaczyć.


przepraszam, a jakie ty chcesz mieć możliwości rozwoju jako KOREPETYTOR?? to jest praca dodatkowa, albo na start- żeby móc zalegalizować to, co wszyscy i tak robiliśmy na studiach.
jeśli jesteś niekompetentny, to ogranicz się do opinii o sobie. ja jestem kompetentna i doświadczona, i mam kurs metodyczny, a moi pracownicy też będą skrupulatnie sprawdzani.
Re: rozmowa
ld_k
Gość

Odpowiedz z cytatem
teacherka napisał:
Uważajcie kandydaci na lektorów w tej szkole?, placówce? dokładnie nie wiem jak to nazwać, bo żadne dobre słowo tu nie pasuje. Na rozmowie usłyszycie informację,że będziecie zarabiać np:24 zł brutto za godzinę. Stawka niska ale dla niektórych bez kwalifikacji może być . Na czym polega haczyk ?. Zapytajcie ile wynosi u nich godzina , pewnie spodziewacie się odpowiedzi, że 45 minut lub 60 minut i tutaj WIELKA NIESPODZIANKA.
GODZINA TO U NICH 90 MINUT !!!!. Policzmy teraz ile realni brutto będziecie zarabiać. Większość szkół płaci za 45 minut od 30-40 zł, ile zarobicie w mobile english za 45 minut - tylko 12 zł brutto minus podatek.
Radzę samemu ocenić i przeliczyć. Oczywiście stawki mogą różnić się w miastach ale zasada 90 minut to podstawa mobile english. Moim zdaniem tutaj kryje się cały zarobek firmy.Mój post nie jest krytyką tej firmy a jedynie ma na celu uświadomienie młodych lektorów jak bardzo trzeba uważać na swoje prawa szczególnie w szkołach, które nie działają długo na rynku.


a te stawki to w jakim mieście, teacherko ??
K. M.
Gość

Odpowiedz z cytatem
UWAGA lektorzy! Mobile English przestało wypłacać wynagrodzenia lektorom w Poznaniu. Wcześniej były już opóźnienia i czekałam nawet 2 tygodnie od ostatecznego terminu zapłaty, ale teraz czekam na przelew za lekcje przeprowadzone w Kwietniu i NIC!!! Proście sobie do woli! W biurze nikogo nie ma i nikt nie odbiera telefonu!!! Trzymajcie się od tych ludi z dala!!!
masakra z ME
Gość

Odpowiedz z cytatem
Dokładnie potwierdzam wszystkie wczesniejsze NEGATYWNE wypowiedzi! Ta "szkoła" (chociaż szkołą tego nazwać nie mogę) to jakiś żart! Podpisanie tej umowy to była najgorsza decyzja w moim życiu! I te śmieszne wypłaty jakimś sposobem z 50 zł za zajęcia jak przychodzilo co do czego niecałe 20 zł wychodziło (no i jeszcze za dojazd trzeba odjąć przecież), a bo to prowizja, a bo to podatek a bo to i tamto i g**no! Śmiech na sali po prostu. Do tego śmieszne "szefostwo", które rzuca hasłami wyuczonymi z jakiś książek od managementu, aż mi się śmiać chciało jak słyszałem te cytaty, bo akurat przechodziłem szkolenie w tym kierunku i wszystko to znałem na pamięć. Jednym słowiem - ODRADZAM wszelką współpracę z tą pseudofirmą. Mam nauczkę na przyszłość...
Masakra...
Gość

Odpowiedz z cytatem
Ja też się naciąłem! Podpisałem umowę i nikt mi nie powiedział, że podatek muszę płacić do urzędu skarbowego. Dlaczego mam płacić podatek i po co w ogóle? I godzina u nich to 90 minut. Zorientowałem się po miesiącu jak przeprowadziłem 20 zajęć, że pracuję 90 minut a nie 60.

Śmiech na sali. Ogarnijcie się ludzie.
jaaa999
Gość

Odpowiedz z cytatem
to bystry jestes, skoro dopiero po 20 zajęciach zorientowałeś się, że pracujesz 90 a nie 60 min happy
hekkate
Gość

Odpowiedz z cytatem
Ciesz się, że w ogóle pieniądze dostajesz, bo masakra to jest dopiero w Poznaniu. Po raz trzeci w tym roku nowi właściciele. Nie dostałam ani razu wypłaty na czas. Żeby coś uzyskać to muszę albo stać pod biurem, które jest oczywiście zamknięte nonstop albo nękać telefonami i smsami szanowną panią dyrektor, która to zanim zajęła się szkoleniami, sprzedawała rajstopy na ulicy Ratajczaka... Teraz mam znowu za dwa miesiące nie zapłacone. Muszę ŻEBRAĆ o pieniądze, które uczciwie zarobiłam. Chore! Dzwoniłam do Warszawy w tej sprawie, ale tam nikt nie odbiera. Na stronie piszą tylko gdzie nowy oddział otworzyli, a nie piszą niestety o tym, że są oszustami.

Co tak pędzi drogą, aż popatrzeć strach?
Wesoły autobus mobile English gna po kocich łbach
krakóq me
yago
Gość

Odpowiedz z cytatem
W Krakowie jest uczciwie. 40 brutto dla lektora za 60 minut. Płaca na czas. wszystko w porzadku.
klakier123
Gość

Odpowiedz z cytatem
jestem na tak
klakier124
Gość

Odpowiedz z cytatem
jestem na nie
Bies
Gość

Odpowiedz z cytatem
Ja raczej odradzam, to nie jest szkoła tylko anonimowy manager odbierający komórkę i wysyłający nauczycieli na lekcje. Komórkę można wyłączyć i szkoły już nie ma. Biorąc pod uwagę negatywne opinie chyba dużo lepiej poszukać sobie znajomego korepetytora. O ile dobrze rozumiem to Mobile English to tylko taka przykrywka pod różne osoby, które mogą zmieniać się co miesiąc i nie odpowiadają za problemy poprzedniego managera, który zrezygnował. Jeżeli jest inaczej to napiszcie. W moim mieście manager zmienia się często i każdy nie odpowiada za to co zrobił poprzedni bo każdy manager to inna firma tylko wykorzystująca nazwę Mobile English. Czy ktoś słyszał o takiej konstrukcji?. Czy to zgodne z prawem ?Napiszcie jak jest w innych miastach Chciałem się tam zapisać ale przeraziłem się negatywnych opinii i bałem się zapłacić za kilka miesięcy z góry. Bo jeżeli manager się zmieni to nie dostanę zwrotu kasy.
klakier123
Gość

Odpowiedz z cytatem
To jest jak jednak legalne i nazywa się franczyzom.
klakier124
Gość

Odpowiedz z cytatem
Wez sie czlowieku polskiego naucz... prosi
aż strach zapisać sie na język
anandi23
Gość

Odpowiedz z cytatem
kurcze straszne rzeczy tu przeczytałem
Warszawa
Przestraszony
Gość

Odpowiedz z cytatem
Czy ktoś wie czy to prawda z tą Warszawą?

http://f.kafeteria.pl/temat.php?id_p=4648800

czy ktoś był na tej Raduńskiej 5, proszę tylko o prawdziwe opinie

Chciałem się tam zapisać ale zwątpiłem
upowiec
Gość

Odpowiedz z cytatem
Generalnie jest to jakiś dziwny wątek, o co tu chodzi, wiele wątków, można sie pogubić
beata81
Gość

Odpowiedz z cytatem
Pracowałam Dla ME, nie polecan stawki sa śmieszne, materily trzeba organizowac sobie samemu, dojazd do ucznia trzeba organizowac samemu, oni tylko zalatwiaja klienta i biora za to kase a lektor jak murzyn musi wykonywac cala prace dla nich!
sturdy1
Gość

Odpowiedz z cytatem
beata81 napisał:
Pracowałam Dla ME, nie polecan stawki sa śmieszne, materily trzeba organizowac sobie samemu, dojazd do ucznia trzeba organizowac samemu, oni tylko zalatwiaja klienta i biora za to kase a lektor jak murzyn musi wykonywac cala prace dla nich!


To ile płacą
after all
Gość

Odpowiedz z cytatem
Zależy od miasta, w którym chcesz pracować. Trzeba liczyć około 40-50% marży dla szkoły. Cennik masz na stronie.
Janeta
Gość

Odpowiedz z cytatem
Moja córka uczyła się do nie dawna w tej szkole w Poznaniu i byliśmy oboje z mężem bardzo zadowoleni z wyników , a mała nie mogła się doczekać kolejnej lekcji, poprawiły się też wyniki z angielskiego w szkole z angielskiego .Mieliśmy bardzo młodą nauczycielkę , po anglistyce, zmotywowaną i uśmiechnięto .Ale pewnego dnia , niespodzianka. Przyszedł list od komornika sądowego w którym napisano w skrocie , że od teraz mamy wpłacać należności za lekcję na jego konto , bo właścicielka firmy ma zajety majątek !! Teraz trochę żałuję ,że nie trafiłam na to forum wcześniej , może bym się nie zdecydowała wcześniej na współpracę z nimi . Z tego co tutaj zdążyłam teraz przeczytać to to całe mobile english to prawdziwa firma krzak !
K. M.
Gość

Odpowiedz z cytatem
Janeta napisał:
Moja córka uczyła się do nie dawna w tej szkole w Poznaniu i byliśmy oboje z mężem bardzo zadowoleni z wyników , a mała nie mogła się doczekać kolejnej lekcji, poprawiły się też wyniki z angielskiego w szkole z angielskiego .Mieliśmy bardzo młodą nauczycielkę , po anglistyce, zmotywowaną i uśmiechnięto .Ale pewnego dnia , niespodzianka. Przyszedł list od komornika sądowego w którym napisano w skrocie , że od teraz mamy wpłacać należności za lekcję na jego konto , bo właścicielka firmy ma zajety majątek !! Teraz trochę żałuję ,że nie trafiłam na to forum wcześniej , może bym się nie zdecydowała wcześniej na współpracę z nimi . Z tego co tutaj zdążyłam teraz przeczytać to to całe mobile english to prawdziwa firma krzak !


To już rozumiem czemu nie mam wypłaconego wynagrodzenia znowu od grudnia! Nie idzie się dogadać z tą Roszkiewicz. Widać, że stoi dobrze, a ile trzeba się z nią użerać... Confused
sfrustrowana
Gość

Odpowiedz z cytatem
Bies napisał:
Ja raczej odradzam, to nie jest szkoła tylko anonimowy manager odbierający komórkę i wysyłający nauczycieli na lekcje. Komórkę można wyłączyć i szkoły już nie ma.


Well said!
porcelain
Gość

Odpowiedz z cytatem
Przestancie klamac!
Szkoły językowe : MOBILE ENGLISH
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 2 z 2  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  








Portal dla obecnych i przyszłych anglistów.

Ostatnio na forum

Szkolnictwo
Szkoły językowe
Studia językowe


Kliknij dwukrotnie na dowolne słowo (polskie lub angielskie) trzymając wciśnięty klawisz Caps Lock, aby zobaczyć jego tłumaczenie w nowym oknie