Szkoły językowe :.: MOBILE ENGLISH
 | To nie jest żadna szkoła |  |
|
Pierro
Gość
|
 |
Wysłany: Czw Mar 18, 2010 12:55 am |
|
 |
 |
 |
 |
Kliencie z Warszawy, masz absolutną rację: ta firma nie ma podstaw do używania nazwy "szkoła" - to kwestia poza dyskusją o kwalifikacjach jej lektorów. To jest co najwyżej biuro pośrednictwa pracy. Wystarczy wczytać się w to, co jest na ich stronie internetowej, aby zorientować się, że nie ma tam żadnego know-how, żadnych jednolitych standardów nauczania, czy jakościowych. Np. w publikowanych wypowiedziach lektorów można przeczytać, że ponoć wielką "zaletą" pracy w ME jest to, że mają oni pełną swobodę w doborze materiałów dla konkretnych uczniów i nikt się im do tego nie wtrąca. To oznacza, że zarząd ME nie ma żadnych ujednoliconych programów nauczania, a co gorsza, nie specjalnie się nawet nimi interesuje. Suma sumarum, można skorzystać z ME poszukując dla siebie prywatnego korepetytora, ale z równym powodzeniem można znaleźć go bezpośrednio w ogłoszeniach w lokalnej gazecie - nie widzę żadnej różnicy. Poza ceną, oczywiście.
|
|
|
|
Google
|
 |
|
|
|
|  |
 | |  |
|  |
 | |  |
|
mobile ENGLISH Pozna%u014
Gość
|
 |
Wysłany: Sro Maj 19, 2010 2:04 am |
|
 |
 |
 |
 |
| niedoszły pracownik napisał: | Ja jestem świeżo po rozmowie rekrutacyjnej w P-niu. Jestem na V roku anglistyki (UAM) z kursem pedagogicznym, bez doświadczenia (tylko korki) bo dwukierunkowiec.
O ile rozmowa była całkiem sensowna, wprawdzie bez metodyka, ale musiałam napisać jakiś mini test z mety i angola per se, to... schody zaczęły się jak otrzymałam umowę no i niestety śmiałam zapytać o to w czyjej gestii są materiały i czy wolno mi odmówić przyjęcia klienta jeśli nie uda mi się z nim umówić na sensowny dla mnie termin.
W odpowiedzi dowiedziałam się, ze jednak nie podejmą ze mną współpracy. Hm... quite telling. Chyba się jednak cieszę, ze nie doszło do podpisania umowy. |
Pani Agnieszko - bez wątpienia to Pani, bo jako jedyna z kilkudziesięciu przesłuchanych przez nas osób została Pani odrzucona po ówczesnym zaproponowaniu przez nas współpracy - może kilka słów sprostowania, choć myślałam, że w naszej korespondencji mailowej wyczerpałyśmy temat. Najwyraźniej nie.
Otóż "schody zaczęły się" nie dlatego, że zadała mi Pani pytania dotyczące umowy (bo na te zawsze chętnie odpowiadam, jeśli tylko lektor ma wątpliwości co do jej zapisów), ale dlatego, że zadała je Pani w formie, która nie jest powszechnie przyjęta w kontaktach zawodowych. Przez grzeczność i szacunek dla tajemnicy korespondencji nie będę ich tu cytowała. Dopiero wtedy uznałam, że sposób w jaki się Pani do mnie odniosła (m.in. pouczanie, nonszalancki ton) nie rokuje dobrze naszej współpracy, a także niesie ryzyko utrudnionych kontaktów z przyszłymi słuchaczami (a umiejętności interpersonalne są w zawodzie nauczyciela bardzo ważne). Zapewniam, że powody naszej rezygnacji z Pani usług jako lektorki nie mają nic wspólnego z sugerowanymi przez Panią w powyższym poście - tj. że mamy coś do ukrycia. Myślę, że każdy z coraz liczniejszego grona naszych lektorów mógłby te słowa potwierdzić.
Życzę powodzenia w dalszym poszukiwaniu doświadczeń zawodowych.
Marta Karbowiak, manager oddziału mobile ENGLISH Poznań
|
|
|
|  |
 | rozmowa |  |
|  |
 | |  |
 | e tam |  |
|
cytrynek
Gość
|
 |
Wysłany: Nie Lip 25, 2010 4:50 am |
|
 |
 |
 |
 |
Jak chcecie zrobic cos konstruktywnego, to piszcie, o ktorym miescie/miescinie mowa. Podawajcie nazwiska, daty, jakiekolwiek fakty. Piszcie skargi do glownego szefa (czy jak to sie tam nazywa) tej firmy.
Na stronie pisza, ze to jest franczyza, wiec nie widze sensu pisania, ze firma to czy tamto - wiadomo, ze co szef, to inna sytuacja... Ja pracowalem u nich i nie mialem zadnych problemow. Stawki normalne, tak jak wszedzie. Zrezygnowalem, bo nie chcialo mi sie juz jezdzic w te i we wte.
|
|
|
|  |
 | |  |
|
kezz
newbie
| Dołączył: | 15 Lis 2007 | | Posty: | 1 |
|
 |
Wysłany: Sro Sie 11, 2010 8:18 pm |
|
 |
 |
 |
 |
Witam wszystkich bardzo serdecznie!
Przyglądam się konwersacji o różnych szkołach językowych i mam ogromną prośbę do tych, którzy chcieliby, by sytuacja na rynku nieco się poprawiła, zarówno od strony lektorów jak i uczniów.
Ponieważ niedługo zamierzamy pojawić się na rynku korepetycji, z chęcią przyjmiemy Wasze uwagi oraz sugestie na temat tego, co można by poprawić, jak można by sprawić, by zarówno klient jak i lektor czuli się zadowoleni? Czego oczekujecie od takiej firmy - zarówno klienci, jak i lektorzy? Za co jesteście w stanie zapłacić więcej, a co dla Was ma niewielką wartość?
Bardzo proszę Was o nadsyłanie wszelkich sugestii na adres: kezz@tlen.pl. Gwarantuję, że na wszystkie odpowiemy i wszystkie weźmiemy pod uwagę.
Mam nadzieję, że wspólnie przyczynimy się do poprawy sytuacji.
Pozdrawiam serdecznie!
Piotr
|
|
|
 | mobile |  |
 | Minusy franczyzy |  |
|
Edziu
Gość
|
 |
Wysłany: Pon Wrz 20, 2010 2:57 am |
|
 |
 |
 |
 |
Mobile English to tylko pusty szyld, firma nie ma swoich oddziałów, w większości przypadków biur itp. to tylko franczyza. oznacza to,że co roku może to prowadzić ktoś inny. Każdy kto zapłaci właścicielowi firmy z Łodzi kaskę za nazwę, dokładnie za prawo do używania nazwy- fakt bardzo chwytliwej. Nie dziwicie się,że potem są problemy. Uczycie się niby w jednej szkole a po roku to już inna szkoła tylko szyld zostaje taki sam i nikogo już nie obchodzą twoje reklamację i problemy bo to jakby nowa firma.Czyli nie możesz ich nawet pozwać do sądu, bo możesz pozwać osobę, która to prowadziła rok temu.
Dobrze ktoś napisał na tym forum, mądry Polak po szkodzie. Dla mnie to bardzo dziwne,że prawo w Polsce pozwala na takie rodzaje firmy. Moim zdaniem nie powinno być tak,że ktoś narobi bałaganu a potem zabiera zabawki i idzie do innej piaskownicy.
|
|
|
 | franczyza |  |
|  |
 | |  |
|  |
 | |  |
|  |
 | |  |
|  |
 | |  |
|
Amanda-Ł
Gość
|
 |
Wysłany: Sro Wrz 22, 2010 1:09 am |
|
 |
 |
 |
 |
| bulit napisał: | Pracuję w mobile english w Łodzi od 3 lat i uważam, że cały ten pomysł to świetna sprawa. Mam 27 lat i za wszelką cenę chciałem uniknąć pracy w szkole. Tu mogę realizować swoje pomysły, godnie zarabiać i nikt nie wbija mi dyrdymałów do głowy, że polska szkoła to w ogóle jeszcze jakaś instytucja wręcz święta. Odpowiadam za kursy, które prowadzę i robię to z ogromnym zaangażowaniem. Nie ma dla mnie znaczenia czy firma się nazywa mobile english, czy zespół szkół albo coś innego.
A franczyza nie ma nic do tego. Od 2 lat jest ten sam manager, z innymi lektorami znamy się najkrócej rok. Co to zmienia? Nic! |
Nigdy nie zabieram głosu na forach ale nie mogę już czytać tej krypto mobilowej reklamy. Oczywiście ktoś kto tam pracuje zawsze będzie mówił, że jest OK. Chodzi o standardy wykształcenia i prowadzenia zajęć. Jeżeli ktoś nie dostał się do pracy w renomowanej szkole to gdzieś musi iśc pracować - ale klienci nie muszą zapisywać się do takiej szkoły. W Łodzi mamy renomowaną szkołę Prima - porównanie do nich wypada dla Mobile katastrofalnie i nie jestem bynajmniej przedstawicielem tej szkoły, każdy w Łodzi to wie. W naszym mieście mobile słynie tylko z obklejonych samochodów dramatycznie wysokich cen. Czy Wy nie rozumiecie co to jest szkoła, program nauczania, przygotowanie pedagogiczne itp . Nie dajmy się zwariować może niedługo każdy będzie prowadził szkołę podstawową z menagerem na czele
|
|
|
|  |
 | |  |
 | Re: MOBILE ENGLISH |  |
 | do Gościa, ExLektora, czy kogotam |  |
|
ld_k
Gość
|
 |
Wysłany: Nie Kwi 24, 2011 11:12 pm |
|
 |
 |
 |
 |
| Anonymous napisał: |
Zwróć też, proszę, uwagę na to, że lektorzy nie musieli być zwalniani - mogli sami rezygnować, widząc co ta szkoła oferuje i nie widząc tam dla siebie szansy na jakikolwiek rozwój. A frustrujące mogło być to, że ktoś, kto ledwo zdał Advance'a zarabiał tyle co absolwent filologii angielskiej z ukończonym kursem metodycznym - dla kogo to mogł być frustrujące chyba nie muszę ci, przyszły kursancie, tłumaczyć. |
przepraszam, a jakie ty chcesz mieć możliwości rozwoju jako KOREPETYTOR?? to jest praca dodatkowa, albo na start- żeby móc zalegalizować to, co wszyscy i tak robiliśmy na studiach.
jeśli jesteś niekompetentny, to ogranicz się do opinii o sobie. ja jestem kompetentna i doświadczona, i mam kurs metodyczny, a moi pracownicy też będą skrupulatnie sprawdzani.
|
|
|
 | Re: rozmowa |  |
|  |
 | |  |
|  |
 | |  |
|  |
 | |  |
|  |
 | |  |
|
hekkate
Gość
|
 |
Wysłany: Sro Wrz 14, 2011 7:51 pm |
|
 |
 |
 |
 |
Ciesz się, że w ogóle pieniądze dostajesz, bo masakra to jest dopiero w Poznaniu. Po raz trzeci w tym roku nowi właściciele. Nie dostałam ani razu wypłaty na czas. Żeby coś uzyskać to muszę albo stać pod biurem, które jest oczywiście zamknięte nonstop albo nękać telefonami i smsami szanowną panią dyrektor, która to zanim zajęła się szkoleniami, sprzedawała rajstopy na ulicy Ratajczaka... Teraz mam znowu za dwa miesiące nie zapłacone. Muszę ŻEBRAĆ o pieniądze, które uczciwie zarobiłam. Chore! Dzwoniłam do Warszawy w tej sprawie, ale tam nikt nie odbiera. Na stronie piszą tylko gdzie nowy oddział otworzyli, a nie piszą niestety o tym, że są oszustami.
Co tak pędzi drogą, aż popatrzeć strach?
Wesoły autobus mobile English gna po kocich łbach
|
|
|
 | krakóq me |  |
 | aż strach zapisać sie na język |  |
 | Warszawa |  |
|  |
 | |  |
|  |
 | |  |
|  |
 | |  |
|
Janeta
Gość
|
 |
Wysłany: Sob Mar 03, 2012 2:05 am |
|
 |
 |
 |
 |
Moja córka uczyła się do nie dawna w tej szkole w Poznaniu i byliśmy oboje z mężem bardzo zadowoleni z wyników , a mała nie mogła się doczekać kolejnej lekcji, poprawiły się też wyniki z angielskiego w szkole z angielskiego .Mieliśmy bardzo młodą nauczycielkę , po anglistyce, zmotywowaną i uśmiechnięto .Ale pewnego dnia , niespodzianka. Przyszedł list od komornika sądowego w którym napisano w skrocie , że od teraz mamy wpłacać należności za lekcję na jego konto , bo właścicielka firmy ma zajety majątek !! Teraz trochę żałuję ,że nie trafiłam na to forum wcześniej , może bym się nie zdecydowała wcześniej na współpracę z nimi . Z tego co tutaj zdążyłam teraz przeczytać to to całe mobile english to prawdziwa firma krzak !
|
|
|
|  |
 | |  |
|
K. M.
Gość
|
 |
Wysłany: Wto Mar 06, 2012 12:53 am |
|
 |
 |
 |
 |
| Janeta napisał: | | Moja córka uczyła się do nie dawna w tej szkole w Poznaniu i byliśmy oboje z mężem bardzo zadowoleni z wyników , a mała nie mogła się doczekać kolejnej lekcji, poprawiły się też wyniki z angielskiego w szkole z angielskiego .Mieliśmy bardzo młodą nauczycielkę , po anglistyce, zmotywowaną i uśmiechnięto .Ale pewnego dnia , niespodzianka. Przyszedł list od komornika sądowego w którym napisano w skrocie , że od teraz mamy wpłacać należności za lekcję na jego konto , bo właścicielka firmy ma zajety majątek !! Teraz trochę żałuję ,że nie trafiłam na to forum wcześniej , może bym się nie zdecydowała wcześniej na współpracę z nimi . Z tego co tutaj zdążyłam teraz przeczytać to to całe mobile english to prawdziwa firma krzak ! |
To już rozumiem czemu nie mam wypłaconego wynagrodzenia znowu od grudnia! Nie idzie się dogadać z tą Roszkiewicz. Widać, że stoi dobrze, a ile trzeba się z nią użerać... 
|
|
|
 | Szkoły językowe : MOBILE ENGLISH |  |
Możesz pisać nowe tematy Możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)
Strona 2 z 2
|
|
|
|
|

Portal dla obecnych i przyszłych anglistów.
 | Ostatnio na forum |  |
 | Szkolnictwo |  |
|