Rejestracja  |  FAQ  |  Szukaj  |  Użytkownicy  |  Grupy  |  Zaloguj 
ForumNaukaĆwiczeniaGramatykaCzytelniaEgzaminySpecjalistyczneRozrywkaSzukajInneRozmawiajPłatne

Szkoły językowe :.: Mobile English franczyza

Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu
Mobile English franczyza
Franczyza
Gość

Odpowiedz z cytatem
Proszę o opinię na temat wykupienia franczyzy w Mobile English.
Oferta tej firmy jest bardzo tania - z drugiej strony jest w internecie i na rynku bardzo dużo negatywnych opinii o tej firmie. Chciałem zapytać o opinie osoby, które już wykupiły franczyzę

1. Czy firma jest rzetelna ?
2. Ile ta cała zabawa może kosztować ?
3.Czy taką umowę można wypowiedzieć ?
4. Czy negatywne opinie od klientów i lektorów nie przeszkadzają w działaniu?
Google



zastanów się
wiedząca coś
Gość

Odpowiedz z cytatem
Według mnie zdecyduj się raczej na ofertę firmy Mobile Teachers, znajoma ma ich oddział w Elblągu wydała na to grosze i jest naprawdę zadowolona. Uczy sama języka angielskiego, a ma jeszcze dochód z matmy, fizy, chemii i innych takich. Według mnie po prostu bardziej uniwersalna oferta, więcej kasy można wyrwać, a i koszty są znacznie mniejsze. Znajoma zainwestowała w to, uwaga, niecałe 4000 zł! Śmiech, co? A do tego nie płaci na przykład opłaty miesięcznej do końca tego roku i w wakacje jest zwolniona.

Są portale o franczyzie zorientuj się.

mobile ENGLISH ma kiepską reputację, no ale wybór należy do Ciebie.

Pozdrawiam.
problemy
Gość

Odpowiedz z cytatem
Ci co wykupili oddział to się boją bo maja wysokie kary za ujawnianie tajemnic firmy, jak ktoś pierwszy się pojawi to ruszy cała lawina
Franczyzaa
Gość

Odpowiedz z cytatem
Mobile Teachers jest fatalne,Mało płacisz - mało dostajesz - mało zarabiasz jeżeli chcesz poznać opinie o Mobile English podaj maila nie wszystko nadaje się do netu.
alle kit
wiedz%u0105ca co%u015B
Gość

Odpowiedz z cytatem
fimy Mobile Teachers nie znam, nie wiem czy jest gorsza czy lepsza od mobile ENGLISH, ale zastawia mnie jakie opinie chce kolega/koleżanka wysyłać maila? Na kilometr zalatuje tu postem jakiegoś Managera mobile ENGLISH... malo jest opinii o mE na forum, nawet tym tutaj? heh. Naiwnych szukają. Pomysł na biznes może i dobry, ale z tego co piszą na forach to nie w ich wydaniu.
Mobile English franczyza
Ben10
Gość

Odpowiedz z cytatem
Nie wystarczy otworzyć sobie jeden oddział i już sprzedawać franczyzę. Jeżeli kolega ma zastrzeżenia do ME to proszę się nie krępować i pisać śmiało, będziemy mogli podyskutować. Na pewno będą mniejsze niż do Moblie Teachers
zobacz jeszcze Moose
Janekkk
Gość

Odpowiedz z cytatem
Moose też sprzedają franczyzę, z tych trzech szkół z tego co słyszałem są najbardziej ok. Znajoma też się zastanawiała nad taką działalnością i najlepiej jej wszystko wytłumaczyli i są dobrze zorganizowani. Zawsze lepiej temat do końca rozeznać nim się człowiek na coś zdecyduje.
Mobile English
Gość


Odpowiedz z cytatem
franczyza mobile English
Garry Glen
Gość

Odpowiedz z cytatem
mobile ENGLISH oferuje zdecydowanie najciekawszy wizerunek spośród wszystkich szkół językowych tego typu. Są nastawienie mocno marketingowo, a w tych czasach to konieczne. Konkurencja jest ogromna. Ja zdecydowałem się na ich opcję w trzech niedużych miastach. Porównałem wiele ofert i ta wydała mi się najciekawsza. Pozdrawiam i zapraszam do nauki w mobile ENGLISH!
franczyza korepetycje
Rosef77
Gość

Odpowiedz z cytatem
Witam,
Sprawdźcie Arysto Korepetycje. Wszystkie przedmioty plus języki w jednej firmie. Zastanawiam się nad uruchomieniem w trojmiescie. Co o tym myślicie, proszę o Wasze opinie.
cytrusowo generalnie
Gość

Odpowiedz z cytatem
mobile inglisz = śmiech na sali
cytrusowo generalnie ?
Garry Glen
Gość

Odpowiedz z cytatem
Czy poza wątpliwym poczuciem humoru, Pan/Pani cytrusowo ma jakieś konkretne argumenty?
cytrusowo generalnie
Gość

Odpowiedz z cytatem
Nie Garry, to nie jest poczucie humoru, tylko opinia.

Tak Garry, mam argumenty, ale szkoda czasu na rozpisywanie sie o tej "szkole".

Mysle, ze temat zostal juz na tym forum bardzo wyczerpujaco omowiony - odsylam cie (i innych zainteresowanych) do watku MOBILE ENGLISH, ktory znajduje sie obecnie na drugiej stronie, a kiedys byl na szczycie pierwszej, tam gdzie jego miejsce.
kontakt
Garry Glen
Gość

Odpowiedz z cytatem
Witam,

jeśli to możliwe, proszę o informacje na maila, chętnie skonfrontuję opinie "cytrusowo" z rzeczywistością.

retired1984@o2.pl

Pozdr.
cytrusowa generalowa
Gość

Odpowiedz z cytatem
Nie interesuje mnie inna debata niz publiczna.
Nie interesuje mnie podawanie nikomu mojego maila.
Nie interesuje mnie twoja "rzeczywistosc" jesli jestes: dyrektorem szkoly, wlascicielem oddzialu, dyrektorem oddzialu, PR-owcem, stazysta w oddziale warszawskim (a skoro chcesz sie klocic, to pewnie jestes jednym z powyzszych, a nie jestes wyzyskiwanym lektorem albo klientem, ktory sie zorientowal, ze kupil g* w ladnym opakowaniu)
Garry Glen
Gość

Odpowiedz z cytatem
Debatujmy publicznie w takim razie.

Nie ukrywam, że jestem związany z firmą. Co więcej, jestem jej franczyzobiorcom i w żaden sposób nie potwierdzają się opinie o mobile english w mojej współpracy z tą firmą.

Obawiałem się tych wszystkich rzeczy o których się tu pisze ale już teraz widzę że są to po prostu brednie i przejaw urojonej "rzeczywistości"grupki osób.

To tyle. Komentarz mile widziany.
cytrusowa genetyka
Gość

Odpowiedz z cytatem
Otwieram stronę internetową tej firmy i w pierwszym zdaniu juz jest coś nie tak: "mobile ENGLISH to szkoła językowa zajmująca się ..."

Mobile ENGLISH to nie jest szkoła językowa, mobile ENGLISH to ometkowane korepetycje tylko dwa razy droższe niz zwykłe korepetycje, bo mobile ENGLISH to korepetycje z logo mobile ENGLISH. Firma reklamuje swój tajemniczy know-how, który tak naprawdę sprowadza się do tego: korki + logo = większa kasa. Cała filozofia.

Większa kasa, żeby więcej osób mogło czerpac pieniądze z takiego biznesu. To znaczy, że zamiast garstki korepetytorów, teraz pieniądze na rynku zgarnia m.in. ta firma (tj. mobile ENGLISH), której racją bytu jest pośrednictwo. Jak wolisz kupować mieszkanie od pośrednika, to kupuj, ale nie wmawiaj ludziom, że posrednictwo ma jakąś wartość dodatnią, to po prostu nieuczciwe (tak po ludzku). Zarabiają na tym właściciele oddziałów i przede wszystkim zarabia własciciel sieci. Problem w tym, że ci ludzie (z niewieloma wyjątkami) nie mają pojęcia o językach, a tymbardziej o ich uczeniu i biorą kasę za nic. To ludzie których stać było na rodzaj awansu w łańcuchu pokarmowym (trzeba na początek wyłożyć grube tysiące na "haracz").

Biorą kasę za nic? Duża część oddziałów, jak słusznie ktoś zauważył w poprzednim wątku, nie ma biura, a funkcjonuje tylko pod telefonem komórkowym, mailem i ologowanym samochodem mobile ENGLISH. Oddziałowe "biblioteczki" to mit. Pomoc dla lektorów? Mit. Zwrot kosztów dojazdu – mit – radzę doczytać umowę. Metodycy – mit. "Szybciej, skuteczniej" - mit. Mobile ENGLISH to brak jakichkolwiek jednolitych standardów uczenia, wykształcenia lektorów, obsługi klienta. Mobile ENGLISH trudno nawet nazwać franczyzą – to raczej rodzaj piramidy, której celem jest zgarnianie coraz większej kasy kosztem nauczycieli.

Mobile ENGLISH to nie jedyny taki numer na rynku. Mamy też Moose (który nota bene bije wszelkie rekordy jeśli chodzi o głodowe stawki), mobilny lektor, mobile teachers, mobile preachers, co następne? Mobile mózg? We Wrocławiu co miesiąc wyrasta nowy klon, bo ludzie zwęszyli łatwy biznes.

I tyle na razie...
hmmm...
ld_k
Gość

Odpowiedz z cytatem
bardzo mnie zainteresował Twój pełen frustracji mail. może nie do końca dokładnie zapoznałam się z ofertą franczyzy w tym wydaniu, ale wydaje mi się raczej, że wszelkie niedogodności, o których mówisz wynikają raczej z niefachowości konkretnej ekipy, a nie z wady pomysłu. jesteś kiepskim lektorem, to nie umiesz uczyć i sprawa prosta. dobra, sprawdzona kadra i inteligentne zarządzanie to klucz do rzetelnej pracy.
jak możesz podnosić argument niejednolitego programu?? czy ty w ogóle wiesz po co prowadzi się korepetycje?? ŻEBY MIEĆ NIEJEDNOLITY (czyt. indywidualnie dopasowany) PROGRAM.
a czy ty w ogóle uczyłeś/aś kiedykolwiek kogokolwiek??
jakżeś taki mądry/a to proszę- załóż jednoosobową firmę korepetycyjną, żeby mieć doświadczenie udokumentowane, umowę to potwierdzającą w jakiejkolwiek formie i żeby twoi szlachetni sąsiedzi cię nie podkablowali do US, bo w końcu korepetytor zarabia krocie, prawda??
cytrusowo itd
Garry Glen
Gość

Odpowiedz z cytatem
Bez zbędnych słów ale konkretnie mimo, że zmarnowałem trochę czasu na wyprowadzenie tej dyskusji na merytoryczne tory:

I. Cena 60 minut korepetycji w Warszawie od 40 do 60 zł. Cena zajęć mE w Wawie 90 PLN brutto za 90 minut. Chyba nadal się mieścimy w granicach "korków". Podobnie w całej Polsce.

II. Tu muszę dopytać skąd Pan/Pani cytrynowo zna tak dobrze realia. Poza tym po co placówkom biuro, skoro Klienci wcale tego nie oczekują???? Szkoła prowadzi zajęcia Z DOJAZDEM a nie stacjonarnie. Poglądy osoby cytrynowo są z innej epoki.

Tak jak powiedziałem, jestem franczyzobiorcą mE. Nie ma procedur, bibliotek i pomocy??!! Po szkoleniu dostałem podręcznik operacyjny i materiały szkoleniowe dla lektorów w sumie prawie 200 stron! Pearson Longman nie produkuje ubrań dla dużych ludzi (LONGMAN:) tylko jest wydawnictwem z którym moja szkoła współpracuje.

To tyle. Komentarz mile widziany.
Dlaczego haracz
Franchisingobiorca
Gość

Odpowiedz z cytatem
Witam. Zastanawia mnie określenie licencji za przystąpienie do sieci jako haracz. Sam jestem franchisingobiorcą w innej branży niż edukacja i rozumiem, że licencja za przystąpienie jest za dostęp do okreslonej wiedzy i narzędzi; know-how, strona www, materiały reklamowe, obsługa, projekty materiałów, wysyłki i w końcu marka. Moja licencja kosztowała 30 000 zł netto. Działam w branży finansowej i prowadzę placówkę banku w Krotoszynie.
Lemon Lennon
Gość

Odpowiedz z cytatem
bardzo mnie zainteresował Twój pełen frustracji mail.

Dziękuję, zaczynamy od ataku osobistego, bo tylko tak się umiecie bronić w mobile English, tj. od rzeczy. Nota bene: wiadomości na forum to posty, a nie maile...

jesteś kiepskim lektorem, to nie umiesz uczyć i sprawa prosta. dobra, sprawdzona kadra i inteligentne zarządzanie to klucz do rzetelnej pracy.

Szkoda, że taka ekipa w wykonaniu mobile English nie występuje w Polsce...

jak możesz podnosić argument niejednolitego programu?? czy ty w ogóle wiesz po co prowadzi się korepetycje?? ŻEBY MIEĆ NIEJEDNOLITY (czyt. indywidualnie dopasowany) PROGRAM.
a czy ty w ogóle uczyłeś/aś kiedykolwiek kogokolwiek??

Czytaj ze zrozumieniem z łaski swojej. Napisałem standardy nauczania, nigdzie nie piszę o programie żadnym. Z piątej strony nie dziwi mnie to, że nie rozumiesz co to znaczy standardy, skoro pracujesz w Mobile... A jak napiszesz coś wielkimi literami, to nie znaczy, że to będzie mądrzejsze, nie wiem czy wiesz...

jakżeś taki mądry/a to proszę- załóż jednoosobową firmę korepetycyjną, żeby mieć doświadczenie udokumentowane, umowę to potwierdzającą w jakiejkolwiek formie

Piękny szantaż. "Chcesz mieć udokumentowane doświadczenie? Pracuj dla naszej kliki Mobile English, my o angielskim pojęcie mamy blade, niczego cię nie nauczymy i niczego nie wiemy, ale poharujesz dla nas jak wół... dostaniesz papierek z pieczątką i LOGO". Chory system.

Bez zbędnych słów ale konkretnie mimo, że zmarnowałem trochę czasu na wyprowadzenie tej dyskusji na merytoryczne tory:

Tak... bo wy jesteście zawsze specjaliści od merytoryki i metodyki!

I. Cena 60 minut korepetycji w Warszawie od 40 do 60 zł. Cena zajęć mE w Wawie 90 PLN brutto za 90 minut. Chyba nadal się mieścimy w granicach "korków". Podobnie w całej Polsce.

Jakie brutto? O czym ty mówisz?
Warszawa: 60 minut u korepetytora - 40 zł, w Mobile Mob - 60 zł, z czego 35 (albo mniej) dla lektora z łapanki, a 25 dla kobiety, która to prowadzi. Sory! Ona bierze za nic kasę, bo nie ona to prowadzi, a jej darmowa siła robocza. W Wwa pracują tylko stażyści z tego co mi mówiła pewna lektorka...

II. Tu muszę dopytać skąd Pan/Pani cytrynowo zna tak dobrze realia.

I'm an insider and I'm a whistleblower. W tym miejscu połowa dyrektorów i managerów biegnie w panice po słownik, bo wy przecież nie znacie angielskiego, tak?

Poza tym po co placówkom biuro, skoro Klienci wcale tego nie oczekują???? Szkoła prowadzi zajęcia Z DOJAZDEM a nie stacjonarnie. Poglądy osoby cytrynowo są z innej epoki.

Ja nie mówię, że musi być biuro! Pytam za co bierzecie marżę, skoro koszty prowadzenia tej fasady - hucznie zwanej szkołą(!) mobile English - są praktycznie zerowe... To pytanie wszystkie managiery omijają z daleka.

Tak jak powiedziałem, jestem franczyzobiorcą mE. Nie ma procedur, bibliotek i pomocy??!! Po szkoleniu dostałem podręcznik operacyjny i materiały szkoleniowe dla lektorów w sumie prawie 200 stron! Pearson Longman nie produkuje ubrań dla dużych ludzi (LONGMAN:) tylko jest wydawnictwem z którym moja szkoła współpracuje.

Kogo chcesz nabrać? Siebie? Odpowiedz mi na te pytania: Ile trwa szkolenie? Na czym polega współpraca z wydawnictwem Longman? Albo poczekaj, zgadnę sam... Szkolenie trwa pewnie kilka godzin, a współpraca z Longmanem polega pewnie na tym, że jest logo Longmana na stronie Mobile Mop? Zgadłem? To są klasyczne chwyty marketingowe dla ludzi, którzy mają problemy z myśleniem za siebie. Takich trików uczą na pierwszym roku studiów z marketingu i zarządzania, ale wam to nie przeszkadza, tak?

I na koniec. Te 200 stron... Wy jesteście w Mobile English zdecydowanie nastawieni "ilość, nie jakość!".
Nie widziałem wszystkiego, ale mam przed oczami podręcznik lektora, który jest częścią tych "200 stron" korporacyjnego agramatycznego bełkotu. Zacytuję parę fragmentów, to się pośmiejemy wspólnie. Przypomnę, że to jest teoretycznie pisane dla ludzi z wyższym wykształceniem.

"Bardzo istotne we współpracy Lektora z Managerem Oddziału jest stały kontakt telefoniczny i emailowy. Specyfika pracy sprawia, że do bezpośredniego spotkania dochodzi z reguły tylko przy okazji spotkań rozliczeniowych." (czyt. jedyne spotkanie ma miejsce jak managier wyciąga łapę po kasę, bo reszta go nie interesuje)

"przed spotkaniem należy odebrać od Managera Oddziału Pakiet Startowy dla Klienta (...uwaga na wielkie litery!), czyli zestaw materiałów firmowych i piśmiennych, który wręczany jest każdemu nowemu uczniowi szkoły. W skład Pakietu zawsze wchodzą: teczka oraz zeszyt firmowy, długopis firmowy, skoroszyt z Miesięcznymi zestawieniami zajęć, Ankieta dla Klienta, Analiza potrzeb Klienta, Placement Test w jednym z wariantów, Cennik zajęć dla danej oferty, 2 egzemplarze Umowy z Klientem"
(Czyli gadżety reklamowe. Koszt całości? Złocisz. To się nazywa dobry biznes!)

last but not least!!!:

"Podczas pierwszej rozmowy telefonicznej z Klientem należy zastosować ściśle określoną formułę powitalną: „Dzień dobry, Jan Nowak, mobile ENGLISH. Dzwonię, żeby umówić się na Spotkanie Organizacyjne. Czy mogę zająć chwilę?”"

Pozdrawiam z Niemiec...
całe to forum
juzer
Gość

Odpowiedz z cytatem
Całe to forum to jakaś kpina. Kto tu w ogóle wchodzi. Chyba tylko ci manipulatorzy, którzy mobile atakują i ci, którzy jej bronią. Szkoda, że internet stał się areną nieczystej gry marketingowej.
lajka1
Gość

Odpowiedz z cytatem
Franczyza czyli opcja dla ludzi. którzy są mało kreatywni
przestrzegam
oszukana
Gość

Odpowiedz z cytatem
juzer napisał:
Całe to forum to jakaś kpina. Kto tu w ogóle wchodzi. Chyba tylko ci manipulatorzy, którzy mobile atakują i ci, którzy jej bronią. Szkoda, że internet stał się areną nieczystej gry marketingowej.

Na forum trafiłam z powodu bezradności, nie próby manipulacji. Zostałam oszukana (nie zapłacono mi za wykonaną pracę) przez firmę ME, która przez jakiś czas prowadziła oddział Dictologopedia, na zasadzie franczyzy. W pewnym momencie obie panie z ME: Anna Jaszczewska i Monika Szurgot "zwinęły" interes (zamknęły biuro Dictologopedii i zlikwidowały telefony) uznając, że tym samym pozbyły się wszelkich zobowiązań. Dla zainteresowanych- obie firmy (ME i Dicto) zarejestrowane zostały pod tym samym adresem: Raduńska 5, a jest to pusta, niezamieszkała działka w W-wie. Biuro Dicto istniało pod innym adresem, jako "filia".
Pozdrawiam.
szukana
Gość

Odpowiedz z cytatem
Jeśli miałaś podpisaną umowę z firmą, to wynagrodzenie należy ci się niezależnie od tego czy firma dalej działa czy nie. Znasz innych poszkodowanych? Przekaż sprawę do sądu pracy przy sądzie okręgowym (na solidarności), będzie szybko załatwiona.
big1
Gość

Odpowiedz z cytatem
Zastanawiam, się czy franczyza to jest dobry sposób na prowadzenie działalności gospodarczej
jisuas
Gość

Odpowiedz z cytatem
Jak nie masz własnego pomysłu, a dysponujesz gotówką to tak
Szkoły językowe : Mobile English franczyza
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  








Portal dla obecnych i przyszłych anglistów.

Ostatnio na forum

Szkolnictwo
Szkoły językowe
Studia językowe


Kliknij dwukrotnie na dowolne słowo (polskie lub angielskie) trzymając wciśnięty klawisz Caps Lock, aby zobaczyć jego tłumaczenie w nowym oknie