Rejestracja  |  FAQ  |  Szukaj  |  Użytkownicy  |  Grupy  |  Zaloguj 
ForumNaukaĆwiczeniaGramatykaCzytelniaEgzaminySpecjalistyczneRozrywkaSzukajInneRozmawiajPłatne

Wymowa :.: Wymowa "the"

Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu
Visitor
Gość

Odpowiedz z cytatem
Proszę mi powiedzieć jak poprawnie powinno się wymawiać przedimek "the" w USA i jak w Wielkiej Brytanii ? Osobiście spotkałam się z następującymi sposobami wymowy "the" : [de] , [we] i [ze].
Z góry dziękuję za pomoc !
Google



xeo
Site Admin | Redakcja angielski.edu.pl

Dołączył:22 Kwi 2003
Posty:3257
Odpowiedz z cytatem
Nie ma różnicy w wymowie "the". Wszystkie "sposoby", które podałeś/aś są niepoprawne.
Visitor
Gość

Odpowiedz z cytatem
Tak więc , jak się wymawia "the" ? Proszę o napisanie tego po polsku.
xeo
Site Admin | Redakcja angielski.edu.pl

Dołączył:22 Kwi 2003
Posty:3257
Odpowiedz z cytatem
http://www.m-w.com/dictionary/the (kliknij na głośnik)

trzeba język między zęby włożyć (nie mamy takiego dźwięku w języku polskim dlatego słyszysz /de/, /we/, /ze/ itp.), jeśli the stoi przed samogłoską np. the apple to czytamy coś co słyszysz jak /di/ - przy "d" język między zęby.
Oczywiście możesz czytać jako /de/, /ze/ czy /we/, bo to aż tak bardzo nie utrudnia komunikacji.

To tyle w uproszczeniu.
HowsAnnie
junior fellow

Dołączył:24 Sty 2008
Posty:150
Skąd:Łuków/lubelskie
Odpowiedz z cytatem
ja wymawiam(a raczej próbuję) to tak: mówię [we] z językiem między zębami
tak mnie nauczono w porządnej szkole językowej
ale czasami się to troche zmienia, np. wymawia się [wi] też z językiem między zębami, wydaje mi się że robi się tak gdy następny wyraz zaczyna sie na samogłoskę.
to wychodzi z tego że wtedy jest łatwiej tak powiedzieć, przecież anglicy są ludźmi i jak Polacy lubią sobie uproszczać
potoczny jezyk angielski
sand destin
Gość

Odpowiedz z cytatem
po 16 latach za oceanem moge smialo potwierdzic z codziennego zycia, ze
the czyta sie i wymawia ( w US) jak polskie de lub di
the song - de song
the apple- di apple
pozdr
xeo
Site Admin | Redakcja angielski.edu.pl

Dołączył:22 Kwi 2003
Posty:3257
Odpowiedz z cytatem
Po prostu tak słyszysz, ale tak się tego nie wymawia.
HowsAnnie
junior fellow

Dołączył:24 Sty 2008
Posty:150
Skąd:Łuków/lubelskie
Odpowiedz z cytatem
tak zdecydowanie nie jest to ani żadne de ani di, ani inne ze zi, jak to niektórzy potrafią mówićlol

słyszymy co słyszymy bo w polskim po prostu takich dźwięków nie ma, ale spokojnie, jak sie nauczy powolutku mówić prawidłowo the, to dźwięk będziemy wychwytywac należyty. a tak to lepiej nie przekształcac i kombinować, tylko brac się do roboty i ćwiczyć porządne wymawianie;]
damnwamn
Gość

Odpowiedz z cytatem
Sand destin nie rozwalaj mnie.....

the, thing, that, with.. wszędzie gdzie są literki "th" wymawiamy je jako jeden dźwięk i nie jest to żadne "di", ani "wi", ani "zi"...

Weźcie słownik i sprawdźcie.. najpierw słówko "the".. mamy taką odwróconą dziewiątkę z kreską na jej nóżce.. Nieważne, czy jesteś w USA, czy UK, ale aby to wymówić wkłada się język pomiędzy zęby i wymawia literkę "w".
(choć są rejony w Anglii, gdzie wymawia się to jako zwykłe "w" {podobne do polskiego))

Druga wersja wymawiania jest w słówku "thing". Do słownika zajrzeć już!!! Ten znaczek wygląda jakby cyferka "0" przez którą przechodzi mały szlaczek. W tym przypadku bierzemy język pomiędzy zęby i wymawiamy literkę "f".
(choć są rejony w Anglii, gdzie wymawia się to jako zwyczajne "f").

Sztudentin filologi ang happy
xeo
Site Admin | Redakcja angielski.edu.pl

Dołączył:22 Kwi 2003
Posty:3257
Odpowiedz z cytatem
W skrócie chodzi o dźwięczne i bezdźwięczne "th", przy dźwięcznym drżą struny głosowe, przy bezdźwięcznym nie, wystarczy przyłożyć palce do szyi żeby to sprawdzić.
Gość


Odpowiedz z cytatem
Wymawiamy "S"(bezdźwięczne) lub "z" (dźwięczne) z językiem między zębami. Początki mogą być trudne, a nawet krępujące, ale wchodzi w krew. W angielskiej fonetyce prawdziwe wyzwanie stanowią samogłoski, a nie 'th'!
Pozdrawiam:)
HowsAnnie
junior fellow

Dołączył:24 Sty 2008
Posty:150
Skąd:Łuków/lubelskie
Odpowiedz z cytatem
ja jednak jestem za f między zębami do bezdźwięcznego
i w do dźwięcznego
chociaż to chyba wychodzi to samo Confused
Gość


Odpowiedz z cytatem
ogólnie rzecz biorąc, nie jest prawdą, że 'th' zawsze się wymawia jako cyt: "...odwróconą dziewiątkę z kreską na jej nóżce..."

np. w irlandzkim angielskim, 'the' wymawia sie dokładnie tak samo jak polskie 'd'...

w ogóle język angielski jest dość zróżnicowany jeśli chodzi o wymowę, i nie jest prawdą, że wszyscy 'native spikerzy' wymawiają tak, jak w słowniczku jest napisane...
HowsAnnie
junior fellow

Dołączył:24 Sty 2008
Posty:150
Skąd:Łuków/lubelskie
Odpowiedz z cytatem
tak tak, ale my raczej mówimy tu o zwykłym, klasycznym brytyjskim angielskim. akcenty i dialekty zostawmy w spokoju
Sniffy2234
Gość

Odpowiedz z cytatem
No ale te akcenty i dialekty to właśnie żywy, prawdziwy język angielski!

Niewielu ludzi na wyspach używa "słownikowego" angielskiego.

Hi, hi, czy wiecie, że na lotnisku w Dublinie jako osobę, która ogłasza loty przez mikrofon zatrudniono Polkę, bo jej wymowa była bardziej zrozumiała (czyt: bardziej "słownikowa", bardziej RP) dla cudzoziemców (zwłaszcza Amerykanów) niż wymowa Irlandczyków...
HowsAnnie
junior fellow

Dołączył:24 Sty 2008
Posty:150
Skąd:Łuków/lubelskie
Odpowiedz z cytatem
no niezłelol

No ale te akcenty i dialekty to właśnie żywy, prawdziwy język angielski!

Niewielu ludzi na wyspach używa "słownikowego" angielskiego.


No tak. to po prostu olać prawidłową wymowę i od razu mówić jak cockneye, to będą nas uważać za "prawdziwych" brytyjczyków czy innych tam.
Sniffy2234
Gość

Odpowiedz z cytatem
Chodzi o to, aby zdawać sobie sprawę z tego, że prawdziwy język angielski, który słyszy się na wyspach to właśnie te dialekty i akcenty, a nie to co jest w słowniczku wymowy.

Taką słowniczkową wymowę można usłyszeć zazwyczaj tylko w telewizji BBC, i to już nie zawsze...

cyt: "No tak. to po prostu olać prawidłową wymowę i od razu mówić jak cockneye [...]" - Warto zadać sobie pytanie co to jest tzw "prawidłowa wymowa". Czy prawidłowa wymowa angielska to wymowa, której uczą polscy nauczyciele ze słowniczków na lekcjach, czy też prawidłowa wymowa to np. wymowa, której używa kilka milionów mieszkańców Londynu...?
ladystockbroker
junior fellow

Dołączył:06 Maj 2008
Posty:101
Odpowiedz z cytatem
Jasne, że są regiony, w których osoby, dla których mową ojczystą jest angielski, wymawiają "the" jak "de"; są regiony, w których "love" brzmi bardziej jak "low" niż "law", jasne, że są Irlandczycy, którzy zamiast fak mówią fuk, a dla pana z Glasgow "cards" to nie żadne "kaa(r)ds", tylko coś podobnego do "kiertz". Zresztą w ogóle panowie z Glasgow są popierniczeni. Ktoś kiedyś powiedział, że w Szkocji nie ma żadnej organizacji ustalającej zasady poprawnej wymowy, bo Szkoci i tak by się do nich nie zastosowali.

Tyle tylko, że my nie mieszkamy w Dundee/Connaught/Glasgow/Connecticut/Teksasie.
Warto poznać słowniczek wymowy. Nieważne, jakim językiem posługujemy się, drąc się na kogoś nad kuflem... OK, zgadzam się z tym, że przeciętny Brytol wcale nie mówi ładnie po angielsku. Niestety, nie możemy porównywać się do przeciętnego Brytola, który zaczyna maraton od półmetka. My, niestety, musimy poznać zasady, zanim zaczniemy je łamać. Nauczyć się chodzić, zanim spróbujemy biegać. Przeciętny Brytol wychowuje się w świecie, który my próbujemy sztucznie odtworzyć w laboratoryjnych warunkach sali lekcyjnej. Przeciętny Brytol dorasta sobie w Bradford czy innym Brighton, w którym oprócz ładnego, poprawnego angielskiego, który nauczyciele wbijają mu do głowy młotkiem, od urodzenia uczy się charakterystycznego dla danego obszaru języka - my natomiast wszystko zaczynamy od zera. Niestety, gdyby przeciętny Polak postanowił pewnego dnia "olać reguły wymowy", zacząłby po prostu posługiwać się zlepkiem wszystkich dialektów, które kiedykolwiek usłyszał i uznał za poprawne. I tak marzenia o zajebistym akcencie wylatują przez okno.

A więc plan przedstawia się następująco: zacząć od nauczenia się zasad poprawnej wymowy... a potem przenieść się z nauką do pubu.
Sniffy2234
Gość

Odpowiedz z cytatem
fair enough

W żadnym z moich postów nie nawoływałem do "olewania reguł wymowy". Proszę przeczytać je uważnie mruga

Chodziło mi raczej o refleksję nad sensem takich stwierdzeń jak "poprawna wymowa". Nie potrzebne więc te wszystkie eseje pełne mądrości wszelakich...

Otóż my w Polsce nie uczymy sie wcale poprawnej wymowy angielskiej. Można raczej powiedzieć, że uczymy się wymowy RP, lub BBC English. Większość ludzi na wyspach nie używa jej, więc nazywanie jej wymową "poprawną' to według mnie lekka przesada... O wiele sensowniejsze byłoby uczenie się np. wymowy szkockiej, gdyż o wiele więcej ludzi używa wymowy szkockiej, niż wymowy RP/BBC English.

Pzdr
ladystockbroker
junior fellow

Dołączył:06 Maj 2008
Posty:101
Odpowiedz z cytatem
Sniffy2234 napisał:

(...)
W żadnym z moich postów nie nawoływałem do "olewania reguł wymowy". Proszę przeczytać je uważnie mruga

Chodziło mi raczej o refleksję nad sensem takich stwierdzeń jak "poprawna wymowa". Nie potrzebne więc te wszystkie eseje pełne mądrości wszelakich...
(...)

O wiele sensowniejsze byłoby uczenie się np. wymowy szkockiej, gdyż o wiele więcej ludzi używa wymowy szkockiej, niż wymowy RP/BBC English.

Pzdr


A czy ja mówię, że nawołujesz do "olewania reguł wymowy"? Nie ciebie się czepiam (bo zgadzam się z tym, że prawdziwy angielski to dialekty i akcenty), tylko coponiektórych uczących się, którzy myślą, że nie muszą NA PRZYKŁAD uczyć się czasów, skoro Anglicy podobno w ogóle o nich nie myślą i nie znają ich nazw (a czy my zastanawiamy się, czy danego rzeczownika używamy w dopełniaczu, czy w mianowniku?). Że jeśli malarz geometrysta namalował kwadrat i sprzedał swoje dzieło za tysiąc funtów, a w ostatnim "Art&Business" zamieszczono o nim artykuł, to ja mam gdzieś malowanie końskich głów i teorię malarstwa i od jutra zaczynam malować wyłącznie trójkąty. Szkoda tylko, że malarz geometrysta na 200% potrafiłby namalować taką końską głowę, że z wrażenia pospadałyby mi skarpetki.

Przepraszam, że z każdego postu robię esej na 500 słów, przedstawiając pięć punktów widzenia lub rozciągając jeden na sześć akapitów. Czasem lubię sobie popierniczyć.

Wymowa szkocka jest boska. Chociaż swoją drogą, hmmm... mówimy o Glasgow czy Edynburgu? Bo różnica jest taka, jak między jajecznicą a jajkiem na twardo. Niby i tu, i tu jest jajko, ale jedno jest tak rozdziamdziane, że roślinożerny kosmita nie zauważyłby podobieństwa mruga
nit-picker
Gość

Odpowiedz z cytatem
Sniffy: jesli mamy isc twoja droga rozumowania to poprawna jest amerykanska wymowa, bo najwiecej osob sie nia posluguje.
Obcokrajowcowi chodzi glownie o to, zeby w czasie pobytu na wyspach (albo za oceanem) byl rozumiany na polnocy, poludniu, wchodzie i zachodzie. A do tego jeszcze przez innych nie-Anglikow z roznych krajow.
I dlatego wlasnie warto sie uczyc zasad jakiejs wymowy latwej do zrozumienia dla przecietnego nie-Anglika - RP albo GA.
sniffy2234
Gość

Odpowiedz z cytatem
nit-picker nie zrozumiałeś moich postów.

Mnie nie chodzi o to, że jakaś wymowa jest poprawna, bo jest więcej osób, które ją używają. Argument z liczbą użytkowników został podany po to, aby pokazać, że RP/BBC English nie powinien, moim zdaniem, nosić etykietki "poprawnej wymowy", gdyż jest on takim samym akcentem, jak wiele innych na wyspach, a poza tym te "wiele innych" stanowi często znakomitą większość w porównaniu z RP/BBC English.

Jeśli chodzi o mnie, to uważam, że w ogóle nie ma czegoś takiego, jak poprawny akcent brytyjski, czy w ogóle angielski.

Ja traktuje RP/BBC English na równi z innymi akcentami, np. tymi ze Scottish English. I naprawdę nie widzę, żadnego powodu, dla którego mam traktować RP/BBC English jako akcent bardziej "poprawny" od powiedzmy Cockney. Co jest w nim niby takiego bardziej poprawnego???

Dlatego wybaczcie, ale śmieszą mnie trochę takie pytania, które czasami pojawiają się na różnych forach językowych, np. "Słuchajcie oglądałem wczoraj mecz i ten piłkarz angielski z Glasgow w czasie wywiadu powiedział tak i tak.... Czy on mówił poprawnie?!zdziwiony Czy on ma poprawną wymowę?!zdziwiony"...

Pzdr
ladystockbroker
junior fellow

Dołączył:06 Maj 2008
Posty:101
Odpowiedz z cytatem
Ale przecież Sniff nie powiedział, że ta wymowa czy inna jest poprawna, bo najwięcej ludzi się nią posługuje. Chodziło mu o to, że nie można powiedzieć, że "poprawny" jest tylko i wyłącznie akademicki angielsko-angielski, bo ludzie w różnych częściach krajów anglojęzycznych kierują się różnymi zasadami i dla nich poprawne jest co innego. Dodał też, że może najlepiej byłoby uczyć się szkockiego, bo rzekomo posługuje się nim najwięcej osób. Hm. Nie wiem, możliwe. Ja tam lubię szkocki, bo jest seksowny. Nawet jeśli statystycznie ze szkockim akcentem mówi najwięcej ludzi, to i tak wszyscy siedzą w Szkocji - mając taki argument przemawiający za nauką szkockiej wymowy to tak, jak uczyć się chińskiego i uznać go za najbardziej przydatny język obcy, bo przecież po chińsku mówi najwięcej osób na świecie.

Nit, co rozumiesz przez "amerykańską" wymowę? Domyślam się, że chodzi ci o akcent wykładowców z nowojorskich uczelni lub przedstawicieli pana prezydenta, ale przecież w każdym stanie mówi się inaczej. Różnice między nimi są takie same, jak między poszczególnymi hrabstwami w Anglii.
sniffy2234
Gość

Odpowiedz z cytatem
nit-picker napisał:
Sniffy: [...] I dlatego wlasnie warto sie uczyc zasad jakiejs wymowy latwej do zrozumienia dla przecietnego nie-Anglika - RP albo GA.


Ależ oczywiście, ze tak. Nigdy nie twierdziłem inaczej!

Możemy się uczyć (i z powodu dostępności materiałów uczymy się) RP/BBC English albo GA, ale nie nazywajmy ich "poprawnymi", gdyż są one po prostu jednymi z wielu akcentów używanych przez rodzimych użytkowników jęz. angielskiego (czyli tzw. native speakerów happy )

Pzdr
sniffy2234
Gość

Odpowiedz z cytatem
ladystockbroker napisał:
[...] Nit, co rozumiesz przez "amerykańską" wymowę? Domyślam się, że chodzi ci o akcent wykładowców z nowojorskich uczelni lub przedstawicieli pana prezydenta, ale przecież w każdym stanie mówi się inaczej. Różnice między nimi są takie same, jak między poszczególnymi hrabstwami w Anglii.



Racja, racja...

Trochę inaczej w każdym stanie, ba!, czasami nawet w równych miastach w obrębie jednego stanu, duże różnice pomiędzy zachodnim wybrzeżem, wschodnim wybrzeżem i południem...

To nie jest taki monolit, jak się niektórym zdaje...
ladystockbroker
junior fellow

Dołączył:06 Maj 2008
Posty:101
Odpowiedz z cytatem
sniffy2234 napisał:

Dlatego wybaczcie, ale śmieszą mnie trochę takie pytania, które czasami pojawiają się na różnych forach językowych, np. "Słuchajcie oglądałem wczoraj mecz i ten piłkarz angielski z Glasgow w czasie wywiadu powiedział tak i tak.... Czy on mówił poprawnie?!zdziwiony Czy on ma poprawną wymowę?!zdziwiony"...

Pzdr


K****** mnie bierze, jak słyszę teksty typu "piłkarz angielski z Glasgow". Jak ktoś uczy się języka, to niech przynajmniej zada sobie trochę trudu, żeby zerknąć na mapę i zauważyć, że to coś na górze, to coś po lewej i to coś na dole to RÓŻNE państwa, zwłaszcza, jeśli jedno z nich od zarania dziejów gnębiło pozostałe, które oberwały od niego mniej więcej takie cięgi, jak my od Hitlera. A co do poprawności w wymowie... To akurat nie wydaje mi się śmieszne czy żałosne, jeśli ktoś zaczyna naukę (lub nawet jest na poziomie FCE), to naturalne, że rodzą mu się w głowie takie pytanie i niech je zadaje. Nikt nie rodzi się z wiedzą lingwistyczną i naprawdę rozumiem człowieka, któremu w szkole przez kilka godzin w tygodniu wmawiają, że mówi się jedno, a potem od native'a słyszy drugie.
nit-picker
Gość

Odpowiedz z cytatem
ladystockbroker: polecam sprawdzenie slowa "Anglik" w slowniku jezyka polskiego.
ladystockbroker
junior fellow

Dołączył:06 Maj 2008
Posty:101
Odpowiedz z cytatem
"Człowiek narodowości angielskiej". To ze starego PWN-u z 1978, takiego szarego w trzech tomach, bo w nowym nie było. No i?

Chodzi ci o to, że piłkarz z Glasgow może być narodowości angielskiej i kupiony przez szkocki klub? Jasne, że może. Szkoda tylko, że tak jest w 1 na 10 przypadków, a w pozostałych 9 ludzie po prostu nie odróżniają Walii od Kornwalii. Może tylko chciałam się wyżyć.
sniffy2234
Gość

Odpowiedz z cytatem
ladystockbroker napisał:
[...] A co do poprawności w wymowie... To akurat nie wydaje mi się śmieszne czy żałosne, [...]


nie "żałosne", tego nie miałem na myśli, raczej śmieszne w taki rubaszno-pocieszny sposób...


Pzdr
ladystockbroker
junior fellow

Dołączył:06 Maj 2008
Posty:101
Odpowiedz z cytatem
No dobra, dobra, skreślam "żałosne". I tak nie miałam tego na myśli i napisałam, co mi ślina na język przyniosła. Strasznie bronisz tego, żeby wszyscy wokół przypadkiem nie zrozumieli cię źle... właściwie po co? Od tego można się dorobić nerwicy i wrzodów na żołądku, a życie i tak dostarcza aż nadto innych (i nieuniknionych) powodów do stresu. Czy napisałeś śmieszny w sensie żałosny, czy śmieszny w sensie rubaszno-pocieszny, i tak zaczynam cię lubić. Pzdr.
sniffy2234
Gość

Odpowiedz z cytatem
Słuchajcie, kwestia użycia "angielski" nie jest związana z wymową... Może nie kłóćmy sie o to...

Wiadomo, że poszczególne części Zjednoczonego Królestwa mają autonomię, itd., itp., ale w potocznej polszczyźnie "anglik" oznacza kogoś kto mieszka w Zjednoczonym Królestwie na wyspach. I już. Tak używają tego ludzie...

To trochę tak, jak z nazwami "motor" i "harley"...
ladystockbroker
junior fellow

Dołączył:06 Maj 2008
Posty:101
Odpowiedz z cytatem
Mhm. Buty sportowe i adidasy. Ale buty sportowe nie mają żalu do adidasów, że adidasy kilka pokoleń wcześniej wymordowały tysiące butów sportowych i odmówiły im autonomii.
arturolczykowski
junior fellow

Dołączył:10 Sty 2007
Posty:228
Skąd:Farnham, UK
Odpowiedz z cytatem
Nie zapominajmy o wyjatkowej wymowie th jako t w slowach: Esther, Thomas, Thames, thyme,
hmm...
Gość


Odpowiedz z cytatem
Re: potoczny jezyk angielski
monimmi
junior fellow

Dołączył:13 Kwi 2010
Posty:205
Skąd:US
Odpowiedz z cytatem
sand destin napisał:
po 16 latach za oceanem moge smialo potwierdzic z codziennego zycia, ze
the czyta sie i wymawia ( w US) jak polskie de lub di
the song - de song
the apple- di apple
pozdr


Nie chce zaczynac dalszej dyskusji, ale sand destin, czy mieszkasz moze w Chicago? mruga Poniewaz zgadzam sie, w Chicago niektozy mowia przez d - Da Bears, Da Bulls, Da Coach.

Polecam stronke bo sie troche posmialam: http://www.wikihow.com/Fake-a-Chicago-Accent

Go Bears! Go Bulls!
Gość


Odpowiedz z cytatem
Jak wymawiac THE, trochę może rozjasni:

http://www.youtube.com/watch?v=-cFsQ3RlzxQ

Piotr
waldy
Gość

Odpowiedz z cytatem
xeo napisał:
Po prostu tak słyszysz, ale tak się tego nie wymawia.
tak się rzeczywiście wymawia, nie chodzi tu jedynie o to, że Polacy tak słyszą, z jedną różnicą - jeżeli ktoś słyszy zawsze de i di to faktycznie ma problem ze słuchem, jednak w pewnych odmianach amerykańskiego slangu młodzieżowego, czarnego czy robotniczegofaktycznei tak się wymawia, ba nawet tak się pisze nieformalnie - raperka da brat, słynne chicagowskie da bulls, wyraźnie knajpiane, da beer, w UK też czasami spotykane Ali G is in da house. Tym nie mniej, większość Amerykanów wymawia The tak jak się powinno, tak jak d ale z językiem między zębami (z pewnością to nie brzmi jak jakieś dze, tak to mówią Francuzi, Niemcy i Polacy czasami). Co do napisania wymowy the po polsku to się nie da, bo nie ma w polskim takiego dźwięku. TH ma właściwie kilka wymów - jedna to jak D (jak w The, mother, brother itd) ale wypowiadane z językiem między zębami, druga to coś pomiędzy t a f z językiem miedzy zębami (THINK, THIN) a trzecia wyrażenie jako T z tym że zależy to od dialektu, brytyjskie thirty brzmi z tym dźwiękiem pomiędzy t a f a amerykanie cza sami wymawiają prawie że jak te - "terdi" Irlandczycy przykładowo też, dla tego wymowa third przez Irlandczyka jest zabawna dla Anglików i Amerykanów (brzmi jak "brązowe"). Jeżeli ktoś ma jednak problemy z wymową TH to d i f ujdzie, tyle, ze będzie brzmiał nieco jak ktoś z getta - Ali G - me finks that bird is da bomb. Brzmi to jednak lepiej od tych nieszczęsnych dze, ze, tze itp.
Gość


Odpowiedz z cytatem
Dlaczego f? Przy wymawianiu f biorą udział wargi, przy th (dźwięcznym, czy bezdźwięcznym) ani drgną. Jeżeli f, to jak odróżnić fought od thought? Dla początkujących jest jeden standard językowy i jedna wymowa. To, że rzecz jest o wiele bardziej skomplikowana, delikwent dowiaduje się wtedy, kiedy ma np. kilku lektorów lub po prostu możliwość kontaktu z językiem, no i dociekliwą naturę. Od czegoś trzeba zacząć, dlaczego nie od słownika?
Wymowa : Wymowa "the"
Możesz pisać nowe tematy
Możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Wszystkie czasy w strefie CET (Europa)  
Strona 1 z 1  

  
  
 Napisz nowy temat  Odpowiedz do tematu  








Portal dla obecnych i przyszłych anglistów.

Ostatnio na forum

Nauka
Słownictwo
Gramatyka angielska
Wymowa
Praca domowa


Kliknij dwukrotnie na dowolne słowo (polskie lub angielskie) trzymając wciśnięty klawisz Caps Lock, aby zobaczyć jego tłumaczenie w nowym oknie